"Miodowe lata" i "Flinstonowie" mają ze sobą wiele wspólnego. Widzisz podobieństwa? Nie jesteś jedyny

Oglądałeś polski serial "Miodowe lata" i kreskówkę "Flinstonowie"? To z pewnością rzuciły ci się w oczy pewne powiązania pomiędzy tymi produkcjami. Zdaniem niektórych jest ich naprawdę sporo. Czy taki było zamysł twórców? Odpowiedź może być tylko jedna.

Temat podobieństw między dwoma popularnymi produkcji poruszył portal Eska. Dlaczego o tym piszą? W fabule "Miodowych lat" i "Flistonów" jest sporo zbieżności, zaczynając od relacji przyjacielskiej dwóch mężczyzn, a kończąc na charakterach wszystkich bohaterów. Wygląda na to, że to samo trafiało do dzieci, jak i nieco starszej publiczności, ponieważ zarówno kreskówka, jak i serial komediowy z biegiem czasu stały się prawdziwymi telewizyjnymi hitami

Zobacz wideo "Rafi" - nowy serial z udziałem Pawła Domagały i Danuty Stenki [ZWIASTUN]

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

"Flinstonowie" i "Miodowe lata" to prawie to samo? Podobieństw można doszukiwać się niemalże wszędzie 

Autor artykułu w serwisie Eska zwraca uwagę na to, że w obydwu scenariuszach znalazło się miejsce dla przyjaciół płci męskiej, gdzie jeden z nich był potężnym brunetem, natomiast drugi nieco mniejszym blondynem. Ich relacja również przebiega na podobnych warunkach, ponieważ ten większy ma "silniejszą" pozycję. Sprawa wygląda natomiast inaczej w przypadku kontaktów bruneta ze swoją żoną, która znalazła na niego sposób i tutaj to on musi się jej podporządkowywać. Brzmi znajomo? Zarówno w polskim, kultowym już serialu, jak i zagranicznej kreskówce właśnie tak to wyglądało. Czy zatem są to jedynie spostrzeżenia widzów, czy jest w tym jakiś głębszy sens? Odpowiedź może być zaskakująca. 

 

Twórca "Flinstonów" inspirował się "Miodowymi latami". Odpowiedź brzmi tak, jednak wcale nie naszymi

Premiera „Flinstonów" miała miejsce w 1960, natomiast komediowego serialu "Miodowe lata" w 1998 roku. Nasz polski hit nie został stworzony jednak bez powodu. Sitcom powstał na licencji amerykańskiej produkcji Jackie Gleason Enterprises z lat 1952-1956. Okazuje się, że scenariusz "Miodowych lat" powstał na podstawie „The Honeymooners" - z angl. "Miesiąc miodowy" - a więc oryginalnej wersji serialu. I tutaj dochodzimy do powiązań pomiędzy serialem komediowym, a kreskówką dla dzieci. Twórcy "Flinstonów" wielokrotnie wspominali, że podczas pisania scenariusza w ich głowach widniały sceny z popularnego serialu z lat 50 pt. „The Honeymooners". To oznacza, że zbieżności nie są przypadkowe, ponieważ polska wersja sitcomu została stworzona na tej amerykańskiej wersji i właśnie dlatego wszystkie trzy produkcje są do siebie niemalże bliźniaczo podobne. Oczywiście w „The Honeymooners" i naszych "Miodowych latach" można znaleźć znacznie więcej zbieżności, a wszystko dlatego, że pierwsze 40 odcinków zostało praktycznie tylko przetłumaczone - zmieniono wyłącznie aktorów. 

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.