Wraz z nadejściem wiosny rozpoczął się w Polsce okres komunijny, a co za tym idzie czas, w którym pomyśleć o prezentach dla najmłodszych. Jeśli dostaliśmy zaproszenie i szykuje się w naszej rodzinie podobna impreza, musimy wykazać się nie lada pomysłowością i wyczuciem. Co powiecie na zakup arbuza zamiast roweru, zegarka lub medalika?
Już lada moment rozpoczną się przyjęcia z okazji pierwszych komunii świętych. Czas zatem, aby pomyśleć o prezentach. Wiele osób decyduje się na kopertę, ale nawet jeśli podarujemy dziecku pieniądze, to warto dołączyć do nich coś jeszcze. Kiedyś najpopularniejsze były rowery górskie, eleganckie zegarki lub złota biżuteria. Obecnie kilkulatkowie otrzymują raczej elektronikę lub... rzeźbione arbuzy. Te ostatnie zdają się robić na imprezowym stole prawdziwą furorę. Wykonane metodą carvingu ozdoby to prawdziwe "małe dzieła sztuki". Ich tworzenie polega na ozdobnym wykrawaniu nożami przeróżnych wzorów w owocach lub warzywach. Co ciekawe, od kilku lat królują na bankietach i weselach, a teraz również na pierwszych komuniach. Ofertą i zdjęciami jednego z takich właśnie zdobionych arbuzów podzielił się na Facebooku portal Lekcjareligii.pl. Jak czytamy w ogłoszeniu, za podobną ozdobę w wyciętym imieniem dziecka i dekoracjami trzeba zapłacić około 200 złotych.
Hit sezonu - arbuzy komunijne! Carving to sztuka rzeźbienia w owocach i warzywach, która kojarzy nam się głównie z kampowymi wiejskimi stołami weselnymi. Ale ten niesamowity dodatek może ubarwić również imprezę komunijną. (...) Koszt? 200 złotych robocizna, plus koszt owoców, plus patera z owocami - dodatkowe 50 złotych za robociznę.
- czytamy w poście. Choć całość brzmi zabawnie i być może pasuje do weselnych stołów, a niekoniecznie komunii świętej, to znalazły się osoby, którym pomysł się spodobał.
W komentarzach pod postem aż zawrzało. Część internautów naprawdę doceniła carving i sztukę wycinania wzorów w owocach. Niektórzy nawet żałowali, że nie wiedzieli o tym wcześniej.
Mnie się podoba. Wegetariańskie potrawy komunijne — super. W dodatku naprawdę trzeba mieć rzemiosło w łapie, żeby to ogarnąć.
Kurde, że też mój chrześniak już po komunii...
- piszą obserwatorzy profilu Lekcjareligii.pl. Inni są jednak nieco bardziej sceptyczni.
Za ile ogórek komunijny? A za ile rzodkiewka?
- ironizuje jeden z użytkowników Facebooka. Nie da się ukryć, że wycinanie hostii czy symboli Jezusa Chrystusa może zostać uznane przez niektórych za nieodpowiednie. Ważne jednak, by dziecko było zadowolone z prezentu, a goście mieli czyste sumienie, że zrobili wszystko, by podarować mu coś oryginalnego.