Zatoka umarłych hoteli straszy turystów od lat. Luksusowy kurort zniszczyło jedno wydarzenie

Zwiedzanie opuszczonych miejsc może wydawać się niektórym osobom nietypowym urozmaiceniem wakacyjnego wyjazdu, ale warto je rozważyć. Jedna z takich lokalizacji znajduje się w Chorwacji. Kiedyś był to luksusowy kurort, lecz dziś niewiele zostało z lat jego świetności. Czy może się to jeszcze zmienić?
Zatoka umarłych hoteli w Chorwacji (zdj. ilustracyjne)
Fot. Pawel Klobukowski / iStock

Kupari to niewielkie miasteczko w Chorwacji położone zaledwie pięć kilometrów na południe od Dubrownika. To właśnie tu nad zatoką Župy Dubrovačkiej znajduje się dawny luksusowy kompleks wypoczynkowy, znany obecnie jako zatoka umarłych hoteli. Ośrodki stoją opuszczone od lat, ale pobliska plaża i piękna okolica wciąż przyciąga turystów. Niewykluczone więc, że także i hotele jeszcze kiedyś przyjmą gości. Co jednak dokładnie doprowadziło to miejsce do obecnego stanu?

Zobacz wideo Tam turyści jeszcze nie latają, a warto. Nieoczywiste kierunki wakacji

Zatoka umarłych hoteli: historia dawnego luksusu. Wojna domowa zostawiła tu trwały ślad

Kompleks hotelowy Kupari w swoim najlepszym okresie był uznawany za jeden z najbardziej luksusowych w ówczesnej Jugosławii. Pierwszy hotel stanął tu już w latach 20. ubiegłego wieku z inicjatywy inwestorów z Czechosłowacji, którzy wcześniej prowadzili na tym terenie fabrykę płytek ceramicznych. W sumie powstało tu siedem hoteli: Grand, Goričina I, Goričina II, Kupari, Pelegrin, Mladost i Galeb, przy czym najokazalszy był Pelegrin wybudowany w 1963 roku. Jak podaje portal euronews.com, był to modernistyczny budynek z ponad 400 pokojami. Cały kompleks mógł natomiast pomieścić prawie 1900 osób. Hotele służyły przede wszystkim jugosłowiańskiej władzy, członkom armii, a także ich rodzinom i bliskim. Portal Retrospect Journal precyzuje, że inwestycja w przeliczeniu na dzisiejszą walutę pochłonęła pół miliarda euro, czyli ponad dwa miliardy złotych. Był to symbol luksusu i bogactwa. Wszystko zmieniło się jednak w latach 90. wraz z początkiem wojny domowej na Bałkanach.

W 1991 roku ośrodek został ostrzelany od strony morza i zajęły go wojska serbskie oraz czarnogórskie. Po wojnie przez jakiś czas służył jeszcze armii chorwackiej, ale ostatecznie opustoszał na początku lat 2000. Kolejne lata miały niemniej negatywny wpływ na kurort niż czas wojny. Z hoteli wynoszono meble, a same budynki niszczały i stopniowo coraz większe części zajmowała roślinność. Obecnie miejsce to chętnie odwiedzają miłośnicy zwiedzania zapomnianych miejskich przestrzeni, czyli urbexu, ale zatoka umarłych hoteli wciąż ma potencjał, by przyciągnąć również szersze grono turystów. Niestety jego wykorzystanie okazuje się sprawiać problemy.

Opuszczone hotele, Chorwacja. Władze chcą przywrócić im dawny blask

Jak podaje portal crolove.pl, próby odbudowy kompleksu hotelowe w Kupari zaczęły się w 2012 roku, a zadania tego podjęli się inwestorzy z Turcji. Swojego czasu miejscem tym była zainteresowana nawet grupa Avenue, właściciel marki Ritz-Carlton, posiadająca sieć hoteli Marriott. Kolejne próby kończyły się jednak niepowodzeniami. W maju 2022 roku projekt przebudowy został przejęty przez singapurską firmę hotelarską, która zarządza kilkudziesięcioma luksusowymi hotelami na całym świecie. Powołując się na lokalnych urzędników, portal euronews.com podaje, że aktualne plany przebudowy zakładają otwarcie nowego kurortu do 2025 roku.

 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: