Polacy kochają kawę, ale stawiają na najgorsze. To istne zło w kubku

Polacy kochają kawę. Pijemy jej średnio 95 litrów rocznie, lecz tu wcale nie chodzi o ilość. To sposób parzenia i wybór odpowiedniego produktu mają największe znaczenie. Jaka kawa uchodzi za najbardziej szkodliwą? Badania wskazują, że największym złem wcale nie jest słynna rozpuszczalna.
Polacy kochają pić taką kawę. To istne zło w kubku - zdjęcie ilustracyjne
Longfin Media/Istock.com

Ponad trzy czwarte dorosłych Polek i Polaków sięga po kawę każdego dnia. 65 proc. pije jedną lub dwie filiżanki, a niemal 30 proc. nawet trzy lub cztery. W ciągu roku wypijamy średnio 95 litrów kawy na osobę. To codzienny, niemal święty, rytuał i źródło energii. Mało kto jednak zastanawia się, co tak naprawdę znajduje się w kubku.

Zobacz wideo Pijesz ją codziennie rano, a czy wiesz jak powstaje? Odwiedziliśmy plantację kawy

Kawa "3 w 1" - szkodliwość. Cukier, tłuszcze trans i symboliczna ilość samej kawy

Dietetycy cytowani przez portal Wprost oraz serwis Żywienie Medonet wskazują, że to właśnie saszetki typu "3 w 1" są jednymi z najgorszych "kawowych wyborów". Powodów jest kilka:

  • w ich składzie dominuje cukier i syrop glukozowy,
  • do tego dochodzi utwardzony tłuszcz palmowy (źródło tłuszczów trans),
  • samej kawy jest w nich zaledwie około 10 proc.

Jak wylicza Medonet, na całą saszetkę przypadają symboliczne dwa ziarenka kawy. Reszta to stabilizatory, emulgatory i aromaty. Większość tych saszetek zawiera więcej cukru niż kawy, a utwardzone oleje palmowe podnoszą poziom "złego" cholesterolu LDL. Nadmiar cukru i tłuszczów trans w długiej perspektywie może mieć negatywny wpływ na ludzkie zdrowie.
Wbrew popularnym opiniom, sama kawa rozpuszczalna nie jest aż tak niezdrowa. Ma mniej kofeiny niż kawa mielona, a w procesie produkcji usuwana jest znaczna część diterpenów podnoszących cholesterol. Dietetyk Michał Wrzosek zauważa, że choć w kawie rozpuszczalnej znajduje się akrylamid, do przygotowania napoju potrzebnych jest od 2 do 4 g proszku, więc potencjalna dawka jest minimalna. Kawa z saszetek to jednak zupełnie inny produkt. Wybierając ją, dostarczamy sobie głównie zbędnych kalorii. Specjaliści radzą zatem, aby sięgać po świeżo mieloną kawę i zrezygnować z wygodnych mieszanek typu "3 w 1", które kuszą niską ceną i ekspresowym przygotowaniem.

Jakiej kawy unikać? "Parzucha" i rekordowe stężenia szkodliwych związków

Drugim rodzajem kawy, który eksperci wskazują jako najmniej korzystny, są napary przygotowywane bez filtra, w tym kawa "po turecku", tzw. parzucha. Dlaczego? Takie napoje zawierają nawet 30 razy więcej diterpenów (cafestolu i kahweolu), czyli substancji silnie podnoszących cholesterol LDL. Ich składnikiem bywa też spora dawka cukru i kardamonu.
Dietetyczka sportowa Justyna Mizera, w rozmowie z portalem hellozdrowie.pl, ostrzega, że jeśli fusy zostaną w naparze zbyt długo, wzrośnie w nim ilość szkodliwych substancji. Ważne jest zatem, aby stawiać na odpowiedni sposób parzenia i zwracać uwagę na niepotrzebne dodatki oraz skład. Eksperci radzą, by wybierać kawę świeżo zmieloną, parzoną w ekspresie przelewowym lub chemexie z papierowym filtrem. Warto również wymienić cukier na naturalne przyprawy, takie jak cynamon czy kardamon.

Źródła: bikotech.pl, odzywianie.wprost.pl, zywienie.medonet.pl, odzywianie.hellozdrowie.pl, nutritionsource.hsph.harvard.edu, uu.se

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: