Piana na herbacie potrafi nas zdziwić, ale wcale nie świadczy o tym, że coś jest nie tak. Jej pojawienie się to zwykle efekt naturalnych składników obecnych w liściach oraz sposobu, w jaki zalewamy napar. Niekiedy drobna warstwa bąbelków wręcz podpowiada, że mamy do czynienia z dobrej jakości suszem.
Najczęściej za powstawanie pianki odpowiadają saponiny - naturalne związki obecne w herbacie. W kontakcie z gorącą wodą tworzą niewielką, przejrzystą pianę, która znika po chwili. Wysokiej jakości susz zawiera ich więcej, dlatego takie napary szybciej się pienią. Podobny efekt dają białka i aminokwasy uwalniane podczas parzenia. Znaczenie ma także powietrze uwięzione między fragmentami suszu. Luźno zwinięte listki potrafią wypuścić sporo drobnych pęcherzyków, które od razu unoszą się ku powierzchni. Tak powstaje delikatna warstwa piany. Co ciekawe, w niektórych krajach, między innymi w Maroku, wysoka piana jest wręcz pożądana - tamtejszą herbatę celowo przelewa się z dużej wysokości, by ją uzyskać.
Piana nie zawsze wynika z jakości herbaty. Często tworzymy ją przypadkiem. Zbyt gorąca woda, lanie jej z dużej wysokości czy energiczne mieszanie naparu mogą wprowadzić do filiżanki dużo powietrza. Efekt? Pojawia się warstwa drobnych pęcherzyków, która znika dopiero po chwili. Duże znaczenie ma również twardość wody. Jeśli zawiera dużo minerałów, napój może pienić się bardziej niż zwykle. To naturalna reakcja związków chemicznych obecnych w wodzie.
Zobacz też: Ramen z gwiazdką Michelin kosztuje 37 złotych. Tylko 70 osób dziennie spróbuje tego specjału
Delikatna piana sama w sobie nie wpływa na smak herbaty, choć niektóre osoby twierdzą, że napar wydaje się dzięki niej bardziej kremowy. Pamiętaj jednak, że jeśli bąbelki mają zielonkawy lub żółty odcień, są duże i liczne, a napój smakuje dziwnie to możliwe, że w naczyniu zostały resztki detergentu. Wtedy warto porządnie wypłukać szklankę czy filiżankę i zaparzyć nowy napar.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.