Celnicy zauważyli, coś dziwnego pod jej bluzką. To niewiarygodne, jakie zwierzęta tam schowała

Na chińskim przejściu granicznym doszło do niecodziennej sytuacji. Gdy kobieta próbowała przez nie przejść, uwagę celników zwróciła jej sylwetka. To, co znaleźli pod ubraniem przeszło ich najśmielsze oczekiwania. W staniku upchnęła kilka dzikich zwierząt.

W zeszłym miesiącu celnicy poinformowali o ciekawym zajściu, które miało miejsce na przejściu granicznym między Chinami a Hongkongiem. Według nich kształt ciała kobiety od początku wzbudzał podejrzenia, przez co dokonali dokładniejszej kontroli. To, co odkryli, niektórych może przerazić. 

Zobacz wideo Tygrysy mogły zdechnąć i tak byłyby sprzedane "na części". Przemyt przez Polskę sięga miliardów

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Kobieta chciała przemycić pod ubraniem żywe zwierzęta. Nie udało jej się przejść przez przejście graniczne

Celnicy podczas przeszukania znaleźli w staniku kobiety aż pięć żywych węży zbożowych. Pasażerka, chcąc przemycić je przez Futian Port w Shenzhe, który łączy Hongkong z Chinami kontynentalnymi, zawinęła zwierzęta w pończochy i ukryła pod ubraniem. Wiadomość o próbie przemytu została udostępniona przez chińskie służby celne. Nie ujawnili oni jednak, z jakiego powodu kobieta chciała przejść przez przejście graniczne z dzikimi gadami, ani też tego, co jej za to grozi. Wiadomo natomiast, jak potoczyła się historia niewielkich stworzeń - zostały przetransportowane w bezpieczny sposób do zoo i przekazane w ręce ekspertów. 

 

Schowała węże pod ubraniem, lecz celnicy nie dali się oszukać. Kim byli jej towarzysze? 

Naturalnym obszarem występowania węża zbożowego są środkowe oraz południowo-wschodnie rejony Stanów Zjednoczonych. Jego jaskrawe kolory i najczęściej pomarańczowe, brązowe lub białe ubarwienie podbija serca miłośników tych gadów. Ich wyjątkowo łagodny charakter spowodował, że coraz więcej osób decyduje się na trzymanie ich w warunkach domowych. Zwierzęta te cieszą się także dość dużą popularnością wśród chińskich hodowców. Zgodnie z przepisami, Chiny zabraniają przywożenia do kraju jakichkolwiek zwierząt z zagranicy. Można tego dokonać jedynie wtedy, gdy zostaną one poddane specjalnym badaniom kwarantannowym. Taki zapis jest niezbędny ze względu na ryzyko importu gatunków inwazyjnych oraz wystąpienia różnego rodzaju chorób. Co więcej, węże zbożowe mogą polować na rodzime gatunki, przez co stanowią spory problem, o czym przekonała się na przykład Australia. 

Okazuje się, że to nie pierwsza tego typu sytuacja. Na przejściach granicznych niemalże codziennie dochodzi do prób przemytu i dość częstym przypadkiem jest ukrywanie zwierząt w samochodach bądź bagażach. W czerwcu tego roku pewien mężczyzna próbował przejść obok celników z sześcioma żywymi pytonami. Przedstawicieli zagrożonego gatunku postanowił ukryć w skarpetkach. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA