Bydgoszcz skrywa prawdziwą perłę. To tam znajduje się jedna z najpiękniejszych atrakcji w kraju

Historia tego miejsca jest naprawdę niesamowita. Kiedyś praktycznie totalna ruina, a dziś jedna z najpiękniejszych atrakcji w całym kraju. Bydgoskie Młyny Rothera miały być pierwszym zakładem tego typu w mieście, a ich opowieść niemal skończyła się przez prywatnego inwestora.

Bydgoskie Młyny Rothera niegdyś tętniły życiem po to, by prawie zniknąć pod mchem i gruzami. Na szczęście niemal w ostatniej chwili ich los się odmienił i dziś uważane są za jeden z największych symboli miasta, a zarazem wyjątkową atrakcję, wyróżniającą się na cały kraj. Zobacz, jak zaczęła się historia XIX wiecznego obiektu.

Zobacz wideo Paweł Szrot: Ludzie na bazarkach w Bydgoszczy mówili mi, że "jest nam teraz lepiej"

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Młyny Rothera w Bydgoszczy otrzymały nietypowy tytuł. Jedyny taki zakład w Polsce

W tym roku Młyny Rothera zostały okrzyknięte jedną z najciekawszych atrakcji turystycznych w Polsce. Bydgoszcz na pozór wydaje się niekoniecznie stworzonym dla podróżników, ani niezbyt dużym miastem, choć ma w sobie ukryte perełki. Jedną z nich jest właśnie słynny XIX wieczny obiekt, doceniony przez Polską Organizację Turystyczną (POT). W tym roku Młyny Rothera otrzymały tytuł Najlepszego Produktu Turystycznego 2023 roku. Nagroda jest tym bardziej niezwykła, biorąc pod uwagę fakt, że obiekt został jedynym wytypowanym z województwa kujawsko-pomorskiego wśród laureatów. Poza Bydgoszczą znalazły się miejsca z zupełnie innych stron Polski, między innymi: Bieszczadzka Szkoła Rzemiosła, Kompleks Tężnia Busko-Zdrój, Kraina Górnej Odry, Legendia Śląskie Wesołe Miasteczko, Festiwal Szekspirowski w Gdańsku oraz Marina Gliwice i Wodny Szlak Kanału Gliwickiego. Jednak wśród wszystkich turystycznych produktów to właśnie Młyny Rothera mają najciekawszą historię.

 

Bydgoszcz: Ambitne plany inwestora Młynów Rothera, które niemal zamieniły obiekt w ruinę

Młyny Rothera powstały w 1842 roku z inicjatywy wysokiego rangą urzędnika pruskiego, Christiana Von Rothera. Wykupił on w Bydgoszczy teren, na którym chciał postawić nowoczesny zakład. Prace szybko się rozpoczęły, a konstrukcje budynków wzniesiono na kamiennej podmurówce, chroniącej obiekt przed wodą i grząskim terenem. Po pięciu latach młyn stanął w całej swej okazałości, dziennie produkując około 40 ton mąki, co było niesamowitym jak na tamte czasy wynikiem. Przedsiębiorstwo von Rothera działało aż do końca II wojny światowej, będąc jednym z głównych miejsc pracy i zaopatrzenia w Bydgoszczy i okolicach. Niestety z czasem budynek zamieniono z fabryki w magazyn i nie przynosił on już konkretnych zysków mieszkańcom, a był swego rodzaju wizytówką i ozdobą. W 1992 roku obiekt został wykupiony przez prywatnego inwestora, którego ambicje sprawiły, że niemal zamienił się w ruinę. W planach miał bowiem zrewitalizowanie budynku i zamienienie go na hotel z parkiem rozrywki. Niestety były to zbyt wygórowane plany, na które nie starczyło pieniędzy, a Młyny Rothera z roku na rok coraz bardziej niszczały, nieuchronnie zmierzając w kierunku ruiny. Dopiero dziesięć lat temu w 2013 roku władze miejskie zajęły się problemem i postanowiły odkupić od osób prywatnych zabytkowy obiekt. Sporo pieniędzy zostało wydanych na gruntowną renowację, ale jak najbardziej się ona opłaciła. Umieszczono w nim siedzibę Centrum Nauki Kultury, w której nie brak ciekawych wystaw. Dziś Młyny Rothera są jedną z największych atrakcji Bydgoszczy i przywodzą nam na myśl minione, świetne czasy, gdy jeszcze działały, produkując mąkę.

Więcej o:
Copyright © Agora SA