Miało być uzdrowiskiem z widokiem na góry, a stało się mekką patodeweloperki. Turyści nie chcą przyjeżdżać

Na początku miało być przyjaznym turystom uzdrowiskiem z pięknymi widokami. Właścicielka wyremontowanej willi, pani Joanna, włożyła w pracę całe swoje serce, by tylko zapewnić przyjezdnym najlepsze warunki. Niestety miasto drastycznie się zmieniło. Teraz nie ma już mowy o podziwianiu gór.

Świeradów-Zdrój jeszcze do niedawna było jednym z ulubionych uzdrowisk przyjezdnych. Dziś, jeśli ktoś odwiedza miasto, to nie na kilka tygodni, a zaledwie weekend. Wszystko przez plan, który trzy lata temu zaczął realizować burmistrz. Turyści narzekają, że nie widać już gór. Winny temu jest ogromny kompleks hotelowy zaburzający piękno naturalnych krajobrazów.

Zobacz wideo Szokująca cena parkingu w Zakopanem. "Grube przegięcie"

Świeradów-Zdrój zmieniło się w Zakopane. Przez kompleks hotelowy nie widać pięknych gór

Jedną z osób, które najbardziej ubolewają nad drastyczną zmianą miejscowości, jest pani Joanna. 20 lat temu postanowiła kupić podniszczoną willę na wzgórzu i stworzyć z niej przystań dla kuracjuszy oraz miłośników górskiej przyrody. W tamtym czasie urzekł ją przede wszystkim piękny widok otaczających Świeradów-Zdrój szczytów. Niestety około trzech lat temu wszystko zaczęło zmieniać się na gorsze. Wszystko przez wybudowanie ogromnego kompleksu hotelowego, który swoimi ścianami dosłownie zasłaniał góry.

Sprawą zajęli się dziennikarze wielu mediów. Powstał wspólny reportaż "Uwagi" TVN oraz "Dużego Formatu". Również "Gazeta Wyborcza" postanowiła opisać problem. Już w 2015 roku burmistrz miasta Ronald Marciniak samodzielnie podjął decyzję o inwestycji i zaczął powoli realizować swój plan, zwiększając maksymalną wysokość budynków z 12 na 18 metrów. Ponownych zmian dokonał w 2019 roku, rozszerzając obszar miasta pod zabudowę. Miały pojawić się nowe miejsca pracy, a atrakcyjność Świeradowa znacznie się zwiększyć. Okazało się jednak, że zabudowa miejscowości uzdrowiskowej była złym krokiem. Powoli zaczęły coraz bardziej cierpieć niewielkie pensjonaty jak ten prowadzony przez panią Joannę.

Kuracjusze spędzają tu coraz mniej czasu. Hotel zagraża nie tylko finansom, ale i przyrodzie

Widok na góry z pensjonatu pani Joanny zasłonił 5-gwiazdkowy hotel "Elements". To ogromny hotel ze strefą basenów, saunami oraz spa. Goście właścicielki narzekają na mało estetyczne widoki i tęsknią za piękną panoramą. Niestety wiele okien wychodzi prosto na ścianę nowego budynku. To sprawia, że turystów nie jest więcej, a mniej.

Świeradów to uzdrowisko. To miasto nigdy nie miało być Zakopanem, ono nie jest stworzone na masową turystykę. Kiedyś ludzie przyjeżdżali tu na dwa-trzy tygodnie, zrobić sobie reset, pochodzić po górach. Teraz dominują przyjazdy weekendowe, a wręcz jednodniowe

- mówi pani Joanna w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Ponadto istnieje obawa o to, czy Świeradów-Zdrój będzie w stanie zachować swoje uzdrowiskowe walory. Jeśli miasto dalej będzie zabudowywane wielkimi kompleksami, może mieć to znaczący wpływ na płynące pod nim mineralne wody, bogate w żelazo, magnez i fluor. Niestety, zdaniem burmistrza podobne hotele są korzyścią dla gminy i póki co nie ma zamiaru niczego zmieniać.

Więcej o:
Copyright © Agora SA