Smażenie ryby, chodzenie na obcasach i nie tylko. Za to możesz dostać mandat nad Bałtykiem

Długo wyczekiwany urlop jest niezwykle relaksujący, jednak nie oznacza to, że możemy robić co nam się tylko podoba. Morze Bałtyckie rządzi się swoimi prawami, bowiem w wielu miejscach obowiązują zaskakujące przepisy. Warto o nich pamiętać wyjeżdżając na wakacje.

Wakacje trwają w najlepsze, w związku z czym wiele osób ruszyło nad Morze Bałtyckie. Północna część naszego kraju słynie z turystyki, jednak mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że w wielu miejscowościach tego regionu obowiązują nieco inne zasady niż w pozostałych miastach. Nim spakujesz swoją walizkę, warto zapoznać się z zakazami, których trzeba przestrzegać. W przeciwnym razie kary mogą być bardzo kosztowne.

Zobacz wideo Miłosz Wiatrowski-Bujacz niszczy twoje fantazje o podróżach: Nikt nie wraca z wakacji odmieniony

Czego nie można robić nad morzem? Pamiętaj o tych przepisach

Portal Wprost Podróże opublikował niedawno listę najdziwniejszych zakazów, z jakimi można spotkać się podczas wakacji nad Bałtykiem. W wielu miejscach noclegowych i urzędach miejskich obowiązują przepisy, które w porównaniu do innych lokalizacji są dość zaskakujące. Jednym z nich może być na przykład całkowity zakaz smażenia ryb w apartamentach. Za złamanie tej zasady można otrzymać karę finansową w wysokości 600 złotych, między innymi w Łebie, we Władysławowie i w Jastarni. Z kolei w Mielnie mandat wyniesie już 2500 złotych. Z kolei w hotelach w Ustroniu Morskim obowiązuje zakaz chodzenia w butach na obcasie oraz całkowity zakaz palenia tytoniu, by uniknąć zbędnego hałasu i nieprzyjemnych zapachów. Jeśli chcąc ominąć te zasady planujesz wakacje w stylu kempingowym, również musisz pamiętać o pewnym przepisie. Otóż nad morzem nie wolno biwakować w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Za samodzielne rozstawienie namiotu na plaży możemy zapłacić mandat. Jeśli mimo wszystko marzą ci się tego typu wakacje nad brzegiem wody, należy złożyć indywidualną prośbę do wybranego Urzędu Morskiego, który odpowiada za polskie plaże.

Czego nie wolno robić na plaży? Mandaty będą wysokie

Mandaty za złamanie wyżej opisanych przepisów są bardzo wysokie. Przykładowo za biwakowanie bez odpowiedniego zezwolenia i poza wyznaczonym miejscem kempingowym można zapłacić karę do 500 złotych. Na plaży nie wolno także rozpalać ogniska. Za to grozi mandat w wysokości od 500 do nawet 5000 złotych. Z kolei samo śmiecenie na plaży jest karane mandatem wynoszącym 500 złotych. Tyle samo zapłacimy za zakłócanie spokoju innych plażowiczów, na przykład poprzez słuchanie głośnej muzyki czy niekulturalne zachowanie. 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.