Zgłodniał na samym szczycie Gerlacha. Wyciągnął patelnie i zacząć smażyć. Turyści zbulwersowani

Pogodna i słoneczna jesień zachęca turystów do górskich wspinaczek. Jest końcówka października, a mimo to wielu z nich spaceruje teraz po Tatrach. Pewien wczasowicz wszedł co prawda na szczyt, ale tak zgłodniał, że zaczął smażyć naleśniki. Internauci są oburzeni jego zachowaniem.
Pewien turysta w Tatrach zgłodniał na samym szczycie. To, co zrobił mocno zbulwersowało internautów
pixabay.com ; facebook.com/tatryofficial

Piękna "złota jesień" przyciąga turystów w polskie góry. Tatry cieszą się wyjątkową popularnością, ze względu na spektakularne widoki i wejścia dla nieco bardziej zaprawionych podróżników. Niedawno na Gerlach wszedł pewien wczasowicz, który nieco zgłodniał po mozolnej wędrówce. Wyciągnął więc sprzęt kuchenny i zaczął przyrządzać sobie pyszne danie. Całość udokumentował, ale nie wszyscy internauci byli zachwyceni takim zachowaniem.

Zobacz wideo Czy możemy się obejść w górach bez zbiorników?

Tatry: Wysokie szczyty zachęcają turystów. Jeden z nich postanowił usmażyć naleśniki na samej górze

Nie ma się co dziwić, że zarówno polska, jak i słowacka strona Tatr przyciągają turystów. Pogoda sprzyja spacerom i wspinaczkom, a widoki ze szczytów są spektakularne. Pewien górołaz postanowił jednak zaskoczyć wszystkich. Po tym, jak wszedł na Gerlach, uznał, że zgłodniał i przyrządzi sobie pyszne danie w nagrodę za zdobycie szczytu. Wziął ze sobą patelnię i przenośną kuchenkę gazową. Nie zabrakło również składników na naleśniki. Turysta zaserwował je sobie z bitą śmietaną i malinami. Trzeba przyznać, że niejedna osoba musiała mu pozazdrościć. Zdjęcie, które pojawiło się na Facebooku, szybko zrobiło furorę. Część osób gratulowała pomysłowości, inni zachwycali się widokami i pięknie ozdobionym daniem. Znalazły się również osoby, dla których takie zachowanie było niemal karygodne.

Wejście na Gerlach mu nie wystarczyło. Internauci krytykują turystę za smażenie naleśników

Nagranie z przyrządzania słodkich naleśników na tatrzańskim Gerlachu zdobyło ogromną popularność. Niestety, pomimo ciekawego pomysłu i godnej pozazdroszczenia swobody, internauci nie pozostawili na turyście suchej nitki. Podróżnik z pewnością robił to nie po raz pierwszy i był przygotowany na różne warunki. Obserwatorzy na Facebooku zarzucili mu jednak, że może takim zachowaniem stwarzać zagrożenie dla innych.

A prawdziwy zmęczony turysta spokojnie i bezpiecznie nie może wejść na szczyt, bo kuchcikować się zachciało.
Wydaje mi się, że na tym terenie zabrania się używania otwartego ognia.
Przepraszam, ale to trochę nie na miejscu

- czytamy w komentarzach pod postem. Nie wiadomo jednak, o jakiej porze samozwańczy kucharz wszedł na szczyt. Być może poza nim nie było tam nikogo, a posiłek przyrządził i zjadł w ciszy i spokoju, których niejedna osoba z pewnością chciałaby doświadczyć. Warto jednak zawsze pamiętać o tym, że w górach nie jesteśmy sami. Gotowanie może nawet przyciągnąć do nas głodne zwierzęta, a sytuacja nieprzyjemnie się rozwinąć.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: