Pod Toruniem znajduje się wyjątkowa konstrukcja, która od lat odgrywa ważną rolę w światowej radioastronomii. Choć na co dzień pozostaje poza zainteresowaniem większości Polaków, właśnie tutaj naukowcy obserwują odległe galaktyki, pulsary i tajemnicze zjawiska zachodzące we wszechświecie. W ostatnich miesiącach o obiekcie zrobiło się głośno z powodu problemów z finansowaniem, które wywołały szeroką dyskusję o przyszłości polskich badań kosmicznych.
W Obserwatorium Astronomicznym Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Piwnicach pod Toruniem od 1994 roku pracuje radioteleskop RT4 "Kopernik". Jego czasza ma aż 32 metry średnicy, waży około 600 ton i pozostaje największą tego typu konstrukcją w Polsce oraz jedną z największych w Europie Środkowej. Rozmiar anteny można porównać do wysokości dziesięciopiętrowego budynku, co najlepiej pokazuje skalę całego obiektu. Radioteleskop został zaprojektowany i zbudowany w Polsce. Składa się z 336 niezwykle precyzyjnie wykonanych paneli, a cały system potrafi śledzić obiekty na niebie z dokładnością wynoszącą zaledwie 0,002 stopnia. Tak wysoka precyzja pozwala prowadzić obserwacje wymagające wyjątkowej dokładności.
RT4 służy do obserwacji radiowych obiektów znajdujących się zarówno w Drodze Mlecznej, jak i daleko poza granicami naszego Układu Słonecznego. Urządzenie należy do międzynarodowej sieci VLBI, dzięki której wspólnie z innymi radioteleskopami tworzy wirtualny instrument o średnicy sięgającej około 10 tysięcy kilometrów. Dzięki temu polscy astronomowie uczestniczą w badaniach odległych galaktyk i kwazarów, analizują skład chemiczny materii międzygwiazdowej oraz obserwują pulsary i szybkie błyski radiowe. Obserwatorium pełni również ważną funkcję edukacyjną. To tutaj kształcą się studenci astronomii i fizyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, a po wcześniejszym zgłoszeniu obiekt mogą odwiedzać również grupy zorganizowane.
Początki obserwatorium w Piwnicach sięgają 1947 roku. Właśnie wtedy rozpoczęto budowę pierwszego pawilonu obserwacyjnego z kopułą o średnicy pięciu metrów. Niedługo później do ośrodka trafił pierwszy instrument astronomiczny przekazany przez obserwatorium Uniwersytetu Harvarda. Z biegiem lat niewielkie obserwatorium zmieniło się w nowoczesny kompleks badawczy wyposażony między innymi w dwa radioteleskopy o średnicy 15 i 32 metrów. Lokalizacja kilkanaście kilometrów od Torunia nie była przypadkowa. Niewielka liczba zabudowań i otaczające lasy zapewniły bardzo dobre warunki do prowadzenia obserwacji astronomicznych.
Jesienią 2025 roku przyszłość radioteleskopu stanęła pod znakiem zapytania. Mimo że wniosek Uniwersytetu Mikołaja Kopernika otrzymał najwyższą ocenę w ministerialnym konkursie, początkowo nie przyznano pieniędzy na dalsze funkcjonowanie aparatury. Naukowcy alarmowali, że przerwanie działalności oznaczałoby zakończenie wieloletnich projektów badawczych oraz utratę udziału w międzynarodowych programach obserwacyjnych.
Ostatecznie pod koniec 2025 roku uczelnia otrzymała decyzję o przyznaniu 632 tysięcy złotych na utrzymanie radioteleskopów RT4 i RT15, a środki mogą zostać wykorzystane również w 2026 roku. Dotacja obejmuje przede wszystkim koszty bieżącej eksploatacji aparatury, serwisowania skomplikowanych systemów mechanicznych i elektronicznych, a także utrzymania zespołu specjalistów odpowiedzialnych za obsługę i rozwój infrastruktury badawczej. Dzięki temu możliwe będzie kontynuowanie kluczowych projektów naukowych, w tym długoterminowych obserwacji obłoków protogwiazdowych oraz monitorowania szybkich błysków radiowych. Uczelnia podkreśla jednak, że finansowanie ma charakter czasowy, dlatego już teraz planowane są kolejne wnioski o wsparcie, które mają zapewnić stabilne funkcjonowanie radioteleskopu w następnych latach oraz dalszy udział Polski w międzynarodowych programach badawczych.
Źródła: astro.umk.pl, visittorun.com, tvn24.pl, wiadomosci.radiozet.pl.