Niesamowite zdjęcie chmur. Wyglądają jak z obrazu. "Gwiaździsta noc Vincenta van Gogha"

Lubelscy Łowcy Burz udostępnili zdjęcie, które wygląda jak obraz Vincenta van Gogha. Ludzie w komentarzach są zachwyceni tym niecodziennym widokiem. "Jakie piękne chmury, jak pędzlem namalowane" - czytamy pod postem. Jaki rodzaj chmur uwieczniono na zdjęciu? Wyjaśniamy!

Facebookowy profil Lubuscy Łowcy Burz dzieli się zdjęciami zjawisk atmosferycznych i ciekawych chmur. Tym razem podzielili się fotografią, która wzbudziła niemały zachwyt. Widać na niej chmurę, która wygląda jak wyjęta prosto z obrazu.

Zobacz wideo Tajwan kopie studnie i zasiewa chmury. Z suszą jest jeszcze jeden problem. Chodzi o mikroprocesory [OKO NA ŚWIAT]

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Chmury, które wyglądają jak malowane. Komentujący są zachwyceni tym widokiem

Chmury, których niezwykła barwa i kształt sprawia, że wyglądają nierealnie, pojawiły się na facebookowym profilu Lubuskich Łowców Burz. Przypominają chmury widziane na obrazach Vincenta van Gogha czy Edwarda Muncha. Pod postem pojawiło się wiele pozytywnych komentarzy.

Jakie piękne chmury, jak pędzlem namalowane

- napisał jeden z internautów.

Gwiaździsta noc Vincenta van Gogha

- porównywał inny.

Jak obraz van Gogha

- zachwycała się kolejna osoba.

Post dodany we wtorek, 25 kwietnia zebrał już ponad 9 tysięcy polubień, a udostępniono go 825 razy. Zdjęcie zostało zrobione w okolicy Gorham w stanie New Hampshire w Stanach Zjednoczonych przez Crystal Lee.

Co to za chmury? W Międzynarodowym Atlasie Chmur pojawiły się dopiero w 2017 roku 

Na udostępnionej fotografii widać chmurę asperitas, znaną też jako undulatus asperatus. Dopiero w 2009 roku ta formacja została zaproponowana jako rodzaj chmury, a do Międzynarodowego Atlasu Chmur dodano ją w 2017 roku. Pierwszą osobą, która uznała ją za rodzaj chmury była najprawdopodobniej Margaret LeMone z Narodowego Centrum Badań Atmosfery w Stanach Zjednoczonych. LeMone przez 30 lat zajmowała się fotografowaniem chmur, a w 2006 roku postanowiła wysłać zdjęcie do Cloud Appreciation Society. Publikacja fotografii wywołała reakcję łańcuchową i zaczęły przychodzić kolejne zdjęcia. Te chmury są ciemne i choć wyglądają na burzowe, zazwyczaj rozpraszają się bez wyładowań. Najczęściej pojawiają się w rejonie Wielkich Równin w Stanach Zjednoczonych, po burzy konwekcyjnej. Królewskie Towarzystwo Meteorologiczne w Wielkiej Brytanii badają sposób ich powstawania od 2009 roku. Próbują ustalić czym chmury asperitas różnią się od podobnych chmur undulatus.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.