Znaleźli 10 węży. Nieproszeni goście wtargnęli do ogrodu. Decyzja właściciela może zaskakiwać

Węże w Polsce występują dość powszechnie. Czasami też jeden z takich gadów może przywędrować na naszą posesję. Co zrobić, gdy znajdzie się węża w ogrodzie? Pewien mężczyzna postanowił nic nie robić, choć miał do czynienia z kilkoma osobnikami. Jego decyzja ma jednak bardzo dobre uzasadnienie.
Znaleźli 10 węży. Nieproszeni goście wtargnęli do ogrodu. Decyzja właściciela może zaskakiwać
Fot. Aniston Grace / Unsplash, KK24.pl / Facebook

Wiele osób, znajdując węża w ogrodzie, zareagowałoby paniką. Pan Sławomir Wilkowski z Kłodnicy zachował jednak spokój. Co więcej, na jego posesji mieszka obecnie aż 10 gadów, ale właściciel nie zamierza się ich się pozbywać. Zdjęciami gości podzielił się nawet z lokalnymi mediami.

Zobacz wideo Urlop na świeżym powietrzu? Uważaj na żmije

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Jak odstraszyć węże z ogrodu? Czasami lepiej pozwolić im zostać

Jak donosi portal KK24, wszystko zaczęło się od jednego węża, samicy, która do wspomnianego ogrodu przywędrowała już dwa lata temu. Okazało się, że to gniewosz plamisty, niejadowity gatunek z rodziny połozowatych (Colubridae). Gdy pan Sławomir go rozpoznał, stało się dla niego oczywiste, że to bardzo korzystna sytuacja. Obecnie gadzia rodzina powiększyła się już do 10 osobników.

Niech są groźne i niech sobie spokojnie mieszkają. U mnie jest bardzo dużo jaszczurek, one się nimi żywią

- stwierdził mężczyzna w rozmowie z KK24. W komentarzu na facebookowym profilu portalu dodał również, że węże mają zaledwie około 10 centymetrów i wyraził nadzieję na to, że zostaną w jego ogrodzie. Sytuację chętnie komentowali też inni użytkownicy.

Już się miałem spruć, że ktoś pomylił niejadowitego gniewosza ze żmiją, a tu miłe zaskoczenie. Są to stosunkowo rzadkie węże w Polsce, także zaobserwować kilka osobników to naprawdę coś wyjątkowego! Oby więcej takiej świadomości jak u Pana Sławomira, brawo!

- napisał jeden z nich.

Gniewosz plamisty a żmija zygzakowata. Są często mylone, a jeden z nich jest całkowicie niegroźny

Gniewosz plamisty żyje w wielu miejscach Europy i zachodniej Azji. W Polsce występuje stosunkowo rzadko, choć można go spotkać na terenie prawie całego kraju. Najczęściej jednak zdarza się to na południu Polski, przede wszystkim w województwach świętokrzyskim, małopolskim i podkarpackim. Zazwyczaj bytuje na trawiastych zboczach, zrębach, leśnych uprawach, wrzosowiskach i pobrzeżach lasów. W skład jego diety wchodzą głównie jaszczurki i różne rodzaje myszy czy inne gryzonie. Niekiedy zjada także ropuchy grzebiuszki, duże owady, a nawet młode ptaki. Gady te nie lubią wody, więc czynności takie jak podlewanie ogródka mogą je spłoszyć. Gniewosz plamisty nie jest jadowity dla człowieka, więc nie stanowi dla nas zagrożenia. W naszym kraju jest też objęty ochroną od 1952 roku.

Widok gniewosza plamistego w ogrodzie może przestraszyć w pierwszym momencie, ponieważ bardzo łatwo jest go pomylić ze żmiją zygzakowatą. Oba gatunki węży mają szare lub brązowe ubarwienie. Gniewosza odróżniają jednak okrągłe źrenice oka, łagodnie zaokrąglony pysk oraz brak wyraźnego odgraniczenia głowy od reszty ciała.

Więcej o: