Choć Edith Piaf zmarła w 1963 roku, to teraz będzie odpowiadać za narrację w filmie dokumentalnym. Wszystko za sprawą sztucznej inteligencji, która daje coraz większe możliwości. Niedawno świat zachwycił się "nową" piosenką zespołu The Beatles, w której słychać autentyczny głos kompozytora utworu Johna Lennona, a już niedługo będziemy mieli kolejny przykład sukcesu technologicznego. Fani legendarnej artystki mogą zacząć zacierać ręce.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
O Edith Piaf z pewnością słyszał każdy. Jest uznawana za jedną z najwybitniejszych francuskich artystek XX wieku. Na liście jej największych hitów znajdują się takie utwory jak "Non, Je ne regrette rien" oraz "La Vie En Rose". Edith nie skupiała się jedynie na muzyce, ponieważ za życia wzięła również udział w wielu produkcjach filmowych. Teraz ponownie będzie miała okazję wrócić do swojej kariery aktorskiej - weźmie udział w dziele „Edith", które będzie efektem współpracy Warner Music Group z Piaf Estate. Przy tworzeniu filmu zostanie wykorzystana sztuczna inteligencja, dzięki czemu narratorką dokumentu będzie sama artystka.
Warner Music Entertainment i firma produkcyjna Serious Happy opracują pierwszy animowany film biograficzny o artystce, wykorzystując sztuczną inteligencję, i opowiedzą niesamowitą historię Piaf o tym, jakie podjęła wysiłki, aby stać się symbolem kobiecej siły i jedną z najbardziej kultowych francuskich artystek wszechczasów
- czytamy w komunikacie prasowym Warner Music. To właśnie za pomocą nowej technologii twórcy odtworzą głos i wizerunek francuskiej ikony.
Jak podaje serwis Wprost, film biograficzny ma trwać 90 minut, a akcja będzie rozgrywać się w Paryżu i Nowym Jorku od lat 20. do 60. XX wieku. Dokument ma ukazać nieznane dotąd i najważniejsze wątki z życia francuskiej artystki.
Animacja zapewni współczesne ujęcie tej historii, a fakt, iż uwzględnione zostaną materiały archiwalne, występy sceniczne i telewizyjne, osobiste nagrania i wywiady, zapewni widzom autentyczne spojrzenie na najważniejsze momenty z jej życia
- tłumaczą przedstawiciele Warner Music. Głos i wizerunek Piaf zostanie wygenerowany poprzez skanowanie setek nagrań głosowych i audiowizualnych, które powstały za życia artystki. Twórcy zapewniają, że podczas tworzenia filmu wielokrotnie zadawali sobie pytanie, co chciałaby przekazać sama francuska legenda.
Jej historia to opowieść o niesamowitym charcie ducha, pokonywaniu przeciwności i przeciwstawianiu się normom społecznym, aby osiągnąć wielkość – to jest aktualne tak samo dziś, jak i było wtedy. Naszym celem jest to, by wykorzystać wszelką dostępną technologię, aby dzielić się tą ponadczasową prawdą z widzami w każdym wieku
- zapewnia Julie Veille, cytowana przez Wprost.