Grzybiarze wciąż wychodzą z lasów z pełnymi koszami. Listopadowa anomalia daje się we znaki

Grzybobranie jest jednym z ulubionych hobby Polaków. Choć większość myślała, że tegoroczny sezon grzybowy dobiegł już końca, to okazuje się, że byli w błędzie. Wciąż z lasu udaje się wynieść wypełnione po brzegi koszyki. Eksperci mówią, że wpłynęła na to pogoda.

Jesień już w pełni zawładnęła światem, a mimo tego grzybiarze wciąż wracają z lasów z koszykami zapakowanymi po brzegi. Taka anomalia jest spowodowana panującą na zewnątrz pogodą. Dzięki warunkom możemy nazbierać: gąski, kurki, kanie, opieńki, a nawet podgrzybki. A jeśli warunki się nie zmienią, znajdziemy nie tylko grzyby późne.

Zobacz wideo Szukamy grzybów w przydomowym lasku. Tych okazów wcześniej tu nie było

 Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Grzybiarze wciąż zbierają pełne koszyki skarbów. Wszystko dzięki zmianom pogodowym

Choć zarówno noce, jak i dni zaczynają się już robić coraz chłodniejsze, to polskie lasy wciąż wręcz opływają w grzyby. Marcin Krakowiak z Łodzi, autor bloga "Zdrowo Grzybnięty" powiedział w rozmowie z "Gazetą Wyborczą":

W tym roku mamy do czynienia z anomalią, która ma związek z pogodą

Jednak wśród kniei można znaleźć nie tylko grzyby takie jak kanie, kurki czy gąski. Krakowiak powiedział, że jeśli warunki te mają się utrzymać, z lasów będziemy wynosić nie tylko grzyby późne, ale i podgrzybki. Autor bloga wybrał się w niedziele, 12 listopada 2023 roku na poszukiwanie leśnych skarbów w okolicach Koluszek w województwie łódzkim. Nie miał jednak pojęcia, że do domu wróci z pełnym koszykiem. Jak opowiadał, cytowany przez "Gazetę Wyborczą":

Przez długi czas narzekałem na brak klasycznych jadalniaków, na skromną ilość i jakość innych gatunków, ale cieszyłem się spokojem i brakiem jakichkolwiek grzybiarzy. Wystarczyło, że wszedłem w obszar rezerwatu [...] Ale i tak czekała tu na mnie nagroda w postaci tego oto króla lasu. Najprawdopodobniej mój ostatni tegoroczny borowik szlachetny i to chyba mój osobisty rekord, jeśli chodzi o najpóźniejszy owocnik w roku

Grzyby.pl przygotowały mapę z regionami o największej zbieralności. Marcin Krakowski zachęca do poszukiwań

Autor popularnego grzybiarskiego bloga zachęca do wychodzenia z domu i poszukiwania leśnych skarbów. Według niego ta anomalia jest spowodowana tym, że przez bardzo długi czas mieliśmy w tym roku wysokie temperatury i niskie opady. Deszcze zaczęły się stosunkowo późno, a przy tym na szczęście wciąż było dość ciepło, co spowodowało duży wzrost grzybów. Według jego przewidywań, jeśli taka pogoda utrzymałaby się do grudnia, to jeszcze wtedy można by zbierać podgrzybki. Najpopularniejszym obecnie serwisem dotyczącym grzybów jest grzyby.pl. To właśnie tam hobbyści z całej Polski wymieniają się informacjami dotyczącymi zbiorów w swoich regionach. Portal z ich pomocą przygotowuje mapy występowania tych leśnych okazów. Na przykład w ostatnich tygodniach najwięcej grzybów udało się zebrać w województwach: pomorskim, zachodniopomorskim, lubuskim, wielkopolskim, kujawsko-pomorskim, łódzkim, mazowieckim, świętokrzyskim i śląskim.

Więcej o:
Copyright © Agora SA