Popularne sieci sklepów rezygnują z kas samoobsługowych. "Wolałbym, aby moi klienci widzieli kasjerów"

Pomyłka na kasie samoobsługowej zdarzyła się chyba każdemu z nas. Choć z założenia mają one być udogodnieniem dla klientów, to czasami sprawiają tylko więcej problemów. Zauważają to również same sklepy, które reagują na potrzeby konsumentów i rezygnują z kas samoobsługowych. Zmiany wprowadziła m.in. sieć Booths w Wielkiej Brytanii.

Kasy samoobsługowe zaczęły zyskiwać popularność na początku lat 2000. Obecnie można je spotkać praktycznie w każdym supermarkecie. Wkrótce jednak może się to zmienić. Popularna w Wielkiej Brytanii sieć Booths zrezygnowała już z kas obsługowych w 26 z 28 swoich sklepów. Podobne decyzje podejmowane są również w Stanach Zjednoczonych, w takich sieciach jak Walmart, Costco czy Wegmans oraz w Tires w Kanadzie. Urządzenia są wycofywane lub się je ogranicza. Kryje się za tym kilka powodów.

Zobacz wideo Kiedy spadną ceny żywności w Polsce?

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Instrukcja kasy samoobsługowej nie dla wszystkich klientów jest jasna. Wycofanie kas obsługowych ma też inny powód

Dyrektor zarządzający Booths, Nigel Murray, przyznaje, że wycofanie kas samoobsługowych w ich sieci w dużym stopniu jest spowodowane oczekiwaniami samych klientów. Mężczyzna zwracał uwagę na problemy z rozróżnieniem poszczególnych produktów (np. gatunków jabłek) czy konieczność interwencji pracownika w przypadku zakupu produktów objętych ograniczeniem wiekowym. Problematycznych czynników jest tu jednak więcej.

Klienci zgłaszali nam na przestrzeni lat, że kasy samoobsługowe mogą być powolne, nierzetelne i oczywiście są bezosobowe

- wyjaśniał Murray w rozmowie z BBC. Na bezosobowość obsługi zwrócono również uwagę w Tires.

Wolałbym, aby moi klienci widzieli kasjerów i jeśli mają jakieś pytania lub wątpliwości, przynajmniej jest ktoś, z kim mogą porozmawiać

- tłumaczył w rozmowie z CBC Dwayne Ouelette, szef kanadyjskiej sieci. Co więcej, okazuje się, że kasy samoobsługowe bardzo często wiążą się ze stratami finansowymi.

Błąd kasy samoobsługowej może oznaczać duże straty dla sklepu. Czy kasy obsługowe znikną ze sklepów na dobre?

O ile część klientów popełnia błędy na kasach samoobsługowych przypadkowo, to niestety czasami są to też działania celowe. Brak bezpośredniego nadzoru pracownika sprzyja kradzieżom, a to oczywiście jest niekorzystne dla przedsiębiorców. Według jednego z badań przytaczanego przez New York Times straty spowodowane błędami przy kasowaniu i celowymi kradzieżami w firmach z kasami samoobsługowymi wynoszą cztery procent, co jest wynikiem aż dwukrotnie wyższym niż średnia ogólna dla rynku. Z drugiej strony CBC przypomina o innych badaniach, według których 40 proc. klientów wciąż chętnie korzysta z tego rodzaju urządzeń. Ich całkowite wycofanie mogłoby zatem negatywnie wpłynąć na wizerunek sklepów.

Więcej o:
Copyright © Agora SA