Joanna Jędrzejczyk jest zawodniczką MMA, muay thai, kickboxingu i boksu. Została pierwszą Polką należącą do organizacji Ultimate Fighting Championship, niejednokrotnie zdobywała tytuły mistrzyni Europy, Polski, a nawet świata. Choć na co dzień jej życie to sport, nierzadko pojawia się na czerwonych dywanach i przed kamerami. Niedawno zdradziła, że miała okazję wystąpić w znanym serialu, jednak polityka pokrzyżowała jej plany.
Joanna Jędrzejczyk już kilka lat temu zaczęła balansować między treningami a życiem na czerwonym dywanie. W 2015 roku gościnnie wystąpiła w jednym odcinku serialu "Szpital", a dwa lata później wzięła udział w drugiej edycji reality show "Agent - Gwiazdy", dubbingowała postać w grze komputerowej "Need for Speed Payback", wystąpiła w kilku kampaniach reklamowych i pojawiła się na chwilę w filmie "Kobiety mafii 2". W 2021 roku została jurorką trzeciej edycji programu rozrywkowego TVP2 "Dance Dance Dance", który cieszył się niemałą popularnością. Okazało się jednak, że był on przeszkodą w dalszym realizowaniu się zawodniczki przed kamerą. Joanna Jędrzejczyk opowiedziała niedawno w jednym z wywiadów o pewnej przykrej sytuacji, jaka ją wówczas spotkała.
Jak się okazuje, Joanna Jędrzejczyk miała okazję wystąpić w jeszcze jednej znanej produkcji. Pomyślnie przeszła casting do serialu "Skazana", który niedawno był emitowany na antenie TVN i szybko zdobył serca widzów.
Odegrałam ze dwie, trzy scenki i dostałam informację zwrotną, że 'tak'. Tylko wiesz co, zostałam trochę pokrzywdzona. Ja nikogo tutaj nie obwiniam. Ale chodzi o to, że ja wtedy prowadziłam ten program 'Dance, Dance, Dance' i to była wojna TVN przeciwko TVP. To słabe było
- opowiedziała zawodniczka MMA w rozmowie z Winicjuszem "Winim" Bartkowem, który udostępnia swoje wywiady z gwiazdami na kanale WINI w serwisie Youtube. Celebrytka niestety nie dostała roli w serialu z uwagi na to, że była kojarzona z konkurencyjną sytuacją. Dziś Joanna Jędrzejczyk nie ukrywa, że było jej z tego powodu przykro.
Zobaczcie, jak sytuacja polityczna wpływa na nas, szarych ludzi. Są straszne podziały. A ja tego nie chcę. Ja chcę być ponad tym. To było przykre, że albo jesteś z nami, albo jesteś przeciwko nam. No to szkoda, bo ja nie jestem osobą stricte z telewizora, ani która pracuje na stałe w jednej z telewizji, ale lubię prace z kamerą. Może ja nie mam umiejętności facjaty do tego, żeby grać w telewizji
- dodała na koniec.