Temat sprzątania po swoich zwierzętach wciąż wraca niczym bumerang. Najczęściej mówi się o tym problemie w kontekście kar, na jakie mogą narażać się ich właściciele. Tym razem jednak przedstawiciele Głównego Inspektoratu Sanitarnego poruszyli nieco inną kwestię, o której również nie należy zapominać.
Sprzątanie po swoim psie i kocie jest niezwykle ważne z kilku powodów. To nie tylko kwestia estetyki i utrzymywania czystości w otoczeniu. Okazuje się, że zalegające odchody mogą mieć negatywny wpłat na zdrowie zarówno innych zwierząt, jak i ludzi.
W odchodach naszych czworonożnych pupili mogą znajdować się niebezpieczne pasożyty i drobnoustroje, które mogą wywoływać choroby zarówno u ludzi, jak i u innych zwierząt
- czytamy na stronie Gov. W zwierzęcych odchodach mogą znajdować się między innymi jaja glisty psiej lub kociej, które są bezpośrednim zagrożeniem dla człowieka. Dostają się do naszego organizmu drogą pokarmową, przez co największe ryzyko zarażenia występuje u dzieci. Wystarczy, że będą bawić się w na przykład w parku, piaskownicy czy na osiedlowych trawnikach.
Jaja glisty psiej u człowieka rozwijają się do poziomu larw, które trafiają do wątroby i innych narządów (powodując tzw. toksokarozę trzewną) lub, co zdarza się znacznie rzadziej, do gałki ocznej (toksokaroza oczna)
- dodają przedstawiciele GIS. W przypadku taksokarozy zmiany chorobotwórcze powstałe na skutek obecnych w organizmie larw zależą od liczby pasożytów, ich umiejscowienia, żywotności oraz odporności człowieka. Niestety, zagrożeń jest znacznie więcej.
Niebezpieczne są również oocysty, czyli formy rozwojowe pasożyta Toxoplasma gondii. Te znajdują się głównie w odchodach kocich. Zachowują zdolność do zarażania przez wiele miesięcy i stają się inwazyjne już po zaledwie 2-5 dniach. Problemem są także różnego rodzaju tasiemce oraz Lamblia, która dostaje się do organizmu człowieka drogą pokarmową, przez zanieczyszczone ręce lub skażoną wodę. GIS przypomina, co należy robić, aby uniknąć zakażenia wspomnianymi pasożytami i drobnoustrojami. Pierwszą zasadą jest oczywiście zbieranie odchodów po swoim zwierzęciu, jednak warto pamiętać również o:
Właściciele pupili powinni pamiętać również, że niestosowanie się do obowiązków zawartych w gminnych regulaminach utrzymania czystości i porządku grozi karą grzywny. Strażnik miejski lub policjant uprawniony jest do wystawienia mandatu w wysokości do 500 zł, lub złożenia do sądu wniosku o ukaranie.
Kto zanieczyszcza lub zaśmieca miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany
- brzmi art.145 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeksu Wykroczeń.