Robił remont domu. Znalazł prawdziwy skarb. To tajne dokumenty Armii Krajowej

Jeden z mieszkańców miejscowości Olkusz dokonał wyjątkowego odkrycia. Podczas remontu własnego domu znalazł dokumenty, które pamiętają czasy II wojny światowej. W jego ręce trafiły unikatowe archiwalia należące do Armii Krajowej. Dokumenty ukrywały się w starych, niemieckich gazetach.

W tym tygodniu pisaliśmy o niezwykłym odkryciu, jakiego dokonano podczas budowy obwodnicy Oświęcimia. Znaleziono tam przedmioty osobiste oraz codziennego użytku, które odebrano więźniom po wyładunku w obozie KL Auschwitz-Birkenau. Teraz pojawiły się kolejne informacje, które pozwalają na mały powrót do przeszłości i znów są to czasy II wojny światowej. Tym razem jednak sprawa dotyczy Armii Krajowej, czyli ochotniczego wojska Polskiego Państwa Podziemnego. 

Zobacz wideo Nowe odkrycie w Belgradzie. Archeolodzy znaleźli fragment rzymskiego akweduktu

Tajne dokumenty AK. To artefakty związane z działaniami Polskiego Państwa Podziemnego

Tym razem do odkrycia doszło na terenie Małopolski w miejscowości Olkusz. Remont domu państwa Ostrowskich odsłonił tajemnicę, jaką skrywał przez lata budynek. W jednym z pomieszczeń znaleziono zwinięte gazety, a w nich archiwalia związane z dawną działalnością Armii Krajowej. Dokumenty miały powstawać w okresie od lipca 1944 roku do stycznia 1945 roku. Wśród znalezionych zapisków były między innymi rozkazy kierowane do żołnierzy ochotniczego wojska, składy osobowe batalionów podległych Armii Krajowej oraz wyposażenia konkretnych oddziałów. Dokumenty należały głównie do sztabu 116. pułku piechoty ziemi olkusko-wolbromskiej, wchodzącego w skład 106. Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Większość z nich została podpisana przez Jana "Teofila" Kałymona. Wśród archiwaliów znalazły się również rozkazy samego Bolesława Nieczui-Ostrowskiego (ps. "Bolko", "Grzmot", "Tysiąc", "Michałowicz"), który został odznaczony orderem Virtuti Militari. I właśnie dlatego są aż tak unikatowe.

Dokumenty z czasów II wojny światowej. Archiwum Armii Krajowej przetrwało 80 lat 

O swoich odkryciach państwo Ostrowscy poinformowali portal Olkusz Nasze Miasto. To właśnie w rozmowie z serwisem zdradzili szczegóły dotyczące znaleziska oraz samego domu, w którym znajdowały się cenne archiwalia

Dom, w którym zostało znalezione archiwum Armii Krajowej, należał kiedyś do gen. bryg. Stefana Buchowieckiego, lekarza, legionisty i organizatora legionowych szpitali polowych, żołnierza wojny polsko-bolszewickiej. Jego syn, Jan Stefan Buchowiecki, w 1939 roku trafił do obozu NKWD w Starobielsku. Został zamordowany przez Sowietów w Charkowie

- wyjaśniono. Archiwum Armii Krajowej musiało być więc prowadzone właśnie przez wspomnianego Stefana Buchowieckiego, który przed swoją śmiercią zdążył ukryć niezwykle ważne dokumenty. Właściciele domu zdecydowali, że zapiski z czasów II wojny światowej trafią do Instytutu Pamięci Narodowej

Znalazłeś kiedyś jakiś wyjątkowy artefakt?
Więcej o:
Copyright © Agora SA