Ewakuowano pływalnię we Wrześni. Dzieci wybiegły z wody. Skarżyły się na świąd skóry

W trakcie zajęć na pływalni we Wrześni kilkoro dzieci zaczęło uskarżać się na swędzenie skóry oraz drapanie w gardle. Temperatura wody niespodziewanie wzrosła, a straż pożarna podjęła decyzję o ewakuacji. Do akcji wkroczyła specjalistyczna grupa chemiczna z Konina.
Ewakuowano pływalnię. Dzieci wybiegły z wody ze swędzącą skórą - zdjęcie ilustracyjne
??????? ?????????/Istock.com

Do nietypowego incydentu doszło w środę 23 października 2024 roku około godziny 13. Korzystające z krytej pływalni przy ulicy Koszarowej we Wrześni, w ramach szkolnych zajęć, dzieci poinformowały opiekunów o silnym swędzeniu skóry oraz drapaniu w gardle. Podejrzane objawy wystąpiły u pięciu dziesięciolatków.

Zobacz wideo Chłopiec tonął na środku zatłoczonego basenu. Wokół spokojnie pływali inni ludzie

Września: Dzieci weszły do wody i zaczęły skarżyć się na swąd skóry. Obiekt ewakuowano

W związku z dziwnymi objawami u dzieci podjęto decyzję o ewakuowaniu wszystkich osób korzystających z pływalni.

Pięcioro dzieci w wieku dziewięciu lat zaczęło uskarżać się na świąd skóry i drapanie w gardle. Straż pożarna podjęła decyzję o ewakuacji łącznie 51 osób z pływalni

- przekazał mł. kpt. Jakub Nawrocki, oficer prasowy straży pożarnej we Wrześni, cytowany przez portal TVN24. Na miejsce wezwano również Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Konina, która miała przeanalizować przyczyny wystąpienia wskazywanych przez dzieci objawów. Poszkodowani trafili natomiast pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego. Po przeprowadzeniu podstawowych badań dzieci zostały odebrane przez swoich rodziców.

Służby nie stwierdziły konieczności hospitalizacji żadnej z osób. U nikogo nie wystąpiły też inne objawy poza złym samopoczuciem. Nie stwierdzono zatrucia chlorem

- czytamy w oficjalnym komunikacie pływalni na Facebooku.

Ewakuacja krytej pływalni we Wrześni. Już wiadomo, co było przyczyną

Eksperci zbadali wodę i dokonali pomiarów, dzięki czemu okazało się, że poziom chloru oraz pH były w normie. Przyczyną dziwnych dolegliwości u dzieci było zaś chwilowe zawieszenie się centrali odpowiadającej za wentylację.

Ta przez chwilę nie pracowała, w związku z czym temperatura na basenie się podwyższyła, a działanie chloru było bardziej odczuwalne

- wyjaśnił serwisowi Polsat News Jakub Nawrocki, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej we Wrześni. Poza tym nie wykryto żadnego zagrożenia, a przedstawiciel wrzesińskiej straży pożarnej zapewnia, że sytuacja wróciła do normy. Mimo tego pływalnia o godzinie 15 poinformowała, że z przyczyn technicznych pozostaje nieczynna.

Obecnie trwają czynności sprawdzające działania systemu wentylacyjnego. W odrębnym komunikacie poinformujemy o ponownym uruchomieniu obiektu

- dodano w komunikacie.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: