Parafia Ofiarowania NMP w Wadowicach znajduje się na Placu Jana Pawła II. Bazylika stoi na rynku, czyli jednym z największych symboli tego miasta, gdzie stosunkowo często odbywają się różnego rodzaju imprezy i uroczystości. Na centralnym placu Wadowic wielokrotnie pojawiała się scena oraz inne konstrukcje pozwalające na organizowanie koncertów, spotkań oraz warsztatów. Niestety te nie zawsze mają związek z religią oraz znajdującą się tam świątynią, co nie podoba się lokalnemu duchownemu.
Jak informuje serwis Wadowice Online.pl, proboszcz Jarosław Żmija postanowił wystąpić z oficjalnym protestem przeciwko wydarzeniom odbywającym się na Placu Jana Pawła II w Wadowicach.
Jako Proboszcz Parafii Ofiarowania NMP w Wadowicach, protestuje przeciwko wszelkim koncertom, występom oraz wszelkim imprezom organizowanym na placu przed Bazylika w czasie Mszy Świętej. Choć zdaje sobie sprawę, ze mój protest niewielu zainteresuje i niewielu się nim przejmie, to jednak nie mogę milczeć
- napisał w miesięczniku "Bazylika". Co więcej, duchowny stwierdził, że historyczny plac nazwany na cześć polskiego papieża stał się swego rodzaju "małym grajdołkiem, gdzie wszystko wpycha się na siłę, zapominając o tym, co najważniejsze".
Wadowice, znane dziś na całym świecie, czym byłyby bez św. Jana Pawła II. W związku z tym uważam, ze Plac przed Bazylika poświęcony Jego imieniu, powinien być miejscem zadumy i wyciszenia, przestrzenią kontemplacji nad posługą Papieża Polaka. W tym miejscu każdy ma prawo do niczym niezmąconego skupienia i refleksji nad Jego pielgrzymkami po całym świecie oraz Jego nauczaniem
- czytamy w dalszej części protestu.
Ksiądz Żmija zapewnia jednak, że w jego opinii to miejsce nie jest przeznaczone jedynie dla katolików, lecz wymaga pewnego rodzaju szacunku. Przypomniał także, że kiedyś to wszystko wyglądało zupełnie inaczej, a współcześnie nie powinniśmy dopuszczać do tego, by kierowało nami wyłącznie zło.
Uważam jednak, że każdy człowiek powinien być szanowany wraz ze swymi wartościami. Historia Wadowic potwierdza, że zawsze było tu właśnie tak! Co się stało, że dziś nie może tak być!? Nienawiść, zło, nie może nami kierować. Uprzedzenia, złośliwości i polityczne spory, nie mogą nami rządzić. Czyż nie dostrzegacie kochani, że to do niczego dobrego nie prowadzi. Przecież skutkiem takich zachowań, może być jedynie chaos i wojna. Sprawia to, że wśród nas jest coraz mniej wzajemnego szacunku, poszanowania i miłości. Czyż tego nie widzicie?
- podsumował proboszcz Parafii Ofiarowania NMP w Wadowicach.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.