Pluskwy atakują mieszkańców Krakowa. Największy niepokój budzą miejskie autobusy

Tym razem z problemem prawdziwej inwazji pluskiew muszą zmierzyć się mieszkańcy Krakowa. Robactwo zaczyna rozprzestrzeniać się po prywatnych mieszkaniach, a winne temu mają być pojazdy komunikacji miejskiej. W sprawie zabrał głos przedstawiciel MPK Kraków.
Pluskwy (zdjęcie ilustracyjne)
Matteo Lanciano-Istock.com/Jakub Porzycki-Agencja Wyborcza.pl

Niedawno informowaliśmy, że zdaniem biologa terenowego Remigiusza Barczyńskiego, to Warszawa jest najbardziej zapluskwionym miastem w Polsce. Niestety chwilę później pojawiły się również doniesienia o pogryzionych pacjentach w Ciechocinku. Teraz z kolei przyszedł czas na historyczną stolicę naszego kraju, czyli Kraków. Zdaniem mieszkańców wszystko zaczęło się od braku odpowiedniej dezynfekcji pojazdów komunikacji miejskiej

Zobacz wideo Muszki owocówki - skąd się biorą i jak się ich pozbyć?

Pluskwy w domu? Kraków ma z nimi coraz większy problem

Magdalena Mazurkiewicz skierowała interpelację do prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego, w której zwróciła uwagę na coraz częstsze skargi mieszkańców miasta dotyczące pluskiew

Zwracam się z uprzejmą prośbą o podjęcie natychmiastowych działań w związku z problemem, który dotyka mieszkańców Nowej Huty i nie tylko i coraz częściej staje się powodem do poważnych obaw o higienę i zdrowie publiczne

- napisała w dokumencie. Z informacji zgromadzonych przez "Gazetę Wyborczą" wynika natomiast, że zdaniem wielu obecność insektów może być spowodowana niedostateczną higieną pojazdów komunikacji miejskiej. To właśnie z tego powodu mogło dojść do przeniesienia pluskiew w inne miejsca.

Z licznych sygnałów docierających od mieszkańców wynika, że plaga pluskiew pojawiła się zarówno w przestrzeniach publicznych, jak i w prywatnych mieszkaniach

- mówi krakowska radna na łamach "Gazety Wyborczej". W związku z tym Magdalena Mazurkiewicz zaapelowała również do prezydenta o to, by wprowadzono dodatkowe dezynfekcje autobusów i tramwajów oraz zwiększono kontrole stanu higieny pojazdów MPK.

Plaga pluskiew w Krakowie. MPK: Przynajmniej raz w miesiącu w ruch idą parownice

So sprawy odniósł się również rzecznik prasowy MPK - Marek Gancarczyk - który stanowczo zaprzeczył tym oskarżeniom. Przedstawiciel spółki zapewnia, że nie stwierdzono obecności insektów w pojazdach komunikacji miejskiej. Ponadto zarówno autobusy, jak i tramwaje "są codziennie myte i zamiatane", a raz w miesiącu wszystko jest odkażane oraz czyszczone za pomocą parownic.

Uchwyty, poręcze oraz przyciski są dokładnie czyszczone. Przynajmniej raz w miesiącu w ruch idą parownice i specjalne środki chemiczne, które dezynfekują całe wnętrze pojazdów łącznie z siedzeniami

- wyjaśnił. Tymczasem rosnącą liczbę pluskiew potwierdza pan Andrzej, czyli właściciel jednej z krakowskich firm, która zajmuje się dezynfekcją i deratyzacją. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" przyznał, że ma w tym roku o połowę więcej zleceń. Jego zdaniem przyczyną tego zjawiska jest fakt, że w Nowej Hucie znajduje się wiele starych osiedli, gdzie owady mogą w łatwy sposób się rozwijać i przemieszczać między piętrami.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: