• Link został skopiowany

Poszedł do lasu i zrobił zapasy na całą zimę. "Oczywiście trzeba było od razu nazbierać pół bagażnika"

Grzybobranie w listopadzie może zakończyć się bardzo obfitymi zbiorami. Przekonał się o tym mężczyzna z woj. lubelskiego. Zdjęciami ze swojej wyprawy do lasu podział się z portalem nagrzyby.pl. Choć jego znaleziska nie należą do najpopularniejszych grzybów, to wciąż mają sporo zwolenników.
Jak wyglądają opieńki? Grzybiarz z Lubelskiego pochwalił się swoimi obfitymi zbiorami (zdj. ilustracyjne)
Fot. nagrzyby.pl / Facebook

Choć temperatury za oknem są coraz niższe, to wielu grzybiarzy wciąż chętnie wybiera się do lasów na zbiory. Często też wcale tej decyzji nie żałują. Portal nagrzyby.pl regularnie dzieli się na swoim facebookowym profilu zdjęciami przesyłanymi przez użytkowników z całego kraju. Tym razem jednemu z nich poszczęściło się wyjątkowo z opieńkami.

Jak wyglądają opieńki? Grzybiarz z Lubelskiego pochwalił się swoimi obfitymi zbiorami

Jak dowiadujemy się z postu opublikowanego przez nagrzyby.pl, wyjątkowo imponujące skupisko opieniek zostało znalezione w miejscowości Krasnobród w województwie lubelskim, a dokładniej w okolicy kaplicy Świętego Rocha. Sam autor napisał o przedstawionej sytuacji: "Mój dzisiejszy strzał życia". Na jednej z fotografii widzimy pień drzewa porośnięty opieńkami. To pierwsza cecha, które pozwoli nam rozpoznać te grzyby. Rosną one głównie na pniakach lub w szyjach korzeniowych drzew. Encyklopedia Leśna Lasów Państwowych podaje, że pojawiają się od września do listopada. Mają półkulisty kapelusz, który stopniowo staje się wypukły, a potem płaski. Jego średnica to 3-10 cm. Jest beżowy, miodowożółty, brązowawy, pokryty ciemnymi łuseczkami, zanikającymi u starszych owocników. Blaszki są jaśniejsze, a trzon żółtawy.

Zobacz też: Niebezpieczny gatunek rozprzestrzenia się w Warszawie. ZZW: Niszczy nawierzchnie i fundamenty budynków

Na drugim opublikowanym zdjęciu można już zobaczyć efekty zbiorów. W bagażniku samochodu stoją dwa pełne wiadra, grzybów, a reszta leśnych darów została umieszczona luzem na folii. W komentarzach wiele osób dzieliło się również własnymi zbiorami opieniek. Niektórzy z kolei krytykowali "zachłanność grzybiarza".

Oczywiście trzeba było od razu nazbierać pół bagażnika

- napisał jeden z użytkowników. Sezon na opieńki powoli się jednak kończy, a mogą być one smakowitym urozmaiceniem w kuchni. Warto jednak pamiętać przy tym o kilku rzeczach.

Opieńka miodowa i opieńka ciemna to dobre znaleziska na grzybobraniu. O tym warto jednak pamiętać

Nadleśnictwo Podanin przypominało rok temu, że opieńki z punktu widzenia leśników są sporym problemem, ponieważ to pasożyty powodujące zamieranie drzew. Miłośnicy grzybów podchodzą jednak do tego inaczej.

Choć opieńka nie jest ulubieńcem grzybiarzy, dobrze przygotowana może być prawdziwym przysmakiem

- stwierdzili leśnicy. Opieńki są jadalne, ale najlepiej poddać je najpierw obróbce termicznej. W postaci surowej mogą powodować problemy żołądkowe. Ponadto nie należy spożywać ich w dużych ilościach. Najsmaczniejsze są kapelusze młodych owocników, a twarde i łykowate trzonki zaleca się odrzucać. Najpopularniejsze sposoby przyrządzania opieniek to marynowanie w occie i duszenie ze śmietaną.

Na koniec warto wspomnieć, że w Polsce najpospolitsza jest opieńka ciemna. Opieńkę miodową znajdziemy rzadziej, ale określenie to stosuje się też obecnie w odniesieniu do całego gatunku (Armillaria mellea sensu lato). Encyklopedia Leśna podkreśla, że w taki znaczeniu obejmuje opieńkę ciemną (A. ostoyae = A. obscura), opieńkę północną (A. borealis), opieńkę bulwiastą, zwana również żółtotrzonową (A. bulbosa = A. gallica), opieńkę maczugowatą (A. cepistipes) i w nowym ujęciu systematycznym opieńkę miodową (A. mellea).



Źródło: facebook.com, encyklopedialesna.com

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: