Możesz kupić działkę na Mazurach przed majówką. Wystarczy mieć w zanadrzu 35 milionów

Na jednej z platform sprzedażowych pojawiła się wyjątkowa oferta. Ogłoszenie dotyczy gigantycznego gospodarstwa rolnego na Mazurach z prywatnym jeziorem. Ile kosztuje taki luksus? Cena zwala z nóg, a sami zainteresowani mają kilka "ale".

Choć tak pokaźne działki zazwyczaj sprzedawane są za pośrednictwem luksusowych agencji nieruchomości, w przypadku gospodarstwa rolnego na Mazurach jest nieco inaczej. Jego właściciel umieścił ogłoszenie dotyczące sprzedaży w popularnym serwisie OLX. Ofertę bez wątpienia można określić mianem wyjątkowej, ponieważ wskazuje na to nie tylko powierzchnia oferowanej ziemi, ale także zaproponowana cena. 

Zobacz wideo Maciej Gis: Mamy ponad 54 tysiące zarejestrowanych w Polsce pojazdów elektrycznych i trend wzrostowy się utrzymuje

Działka na Mazurach może być twoja. W ofercie jest też prywatne jezioro, ale nie każdy może je mieć

Teren wystawiony na sprzedaż położony jest nad jeziorem Kownatki (województwie warmińsko-mazurskim) i ma powierzchnię aż około 250 hektarów. Z opisu oferty wynika, że działka posiada "długą linię brzegową", a jej przyszły właściciel będzie mógł cieszyć się również z dostępu do prywatnego jeziora o powierzchni 5,6 hektarów. Sprzedający zapewnia, że jest to idealne miejsce pod różnego rodzaju inwestycje i ma atrakcyjne położenie, ponieważ znajduje się zaledwie kilka kilometrów od drogi dwupasmowej DK7 łączącej Warszawę z Gdańskiem. Pomimo tego pośrednicy nic tutaj nie wskórają, gdyż ogłoszenie skierowane jest wyłącznie do osób prywatnych. Ile zatem należy zapłacić za coś tak wyjątkowego? Takiej ceny na OLX chyba jeszcze nie było. 

35 milionów za działkę na Mazurach. W internecie burza 

Aby wejść w posiadanie tego gospodarstwa rolnego na Mazurach, trzeba posiadać pokaźne oszczędności. Autor ogłoszenia chce za działkę aż 35 milionów złotych. Choć cena jest gigantyczna, nie da się ukryć, że rozmiar sprzedawanej ziemi oraz prywatne jezioro mogą robić wrażenie. Zdjęcie ogłoszenia zostało udostępnione również przez jednego z użytkowników serwisu X (dawny Twitter), gdzie niektórzy zainteresowani poinformowali o swoich zastrzeżeniach.

Widzieliśmy tę ofertę i nawet byliśmy tam na miejscu. Okazało się, że to w ogóle inny teren i do tej wody jest daleko

- napisano w sekcji komentarzy. Wiele osób uważa również, ze wystawianie tego typu ofert na platformie OLX nie wygląda zbyt dobrze, lecz są i tacy, którzy stanęli po stronie sprzedającego. 

A co w tym dziwnego? Liczy się zasięg, który sam właśnie zwiększasz;
Każdy może robić ze swoją własnością, co mu się podoba;
No i co w tym dziwnego? Gdzie ma wystawić to ogłoszenie, w gazecie lokalnej

- komentowali użytkownicy serwisu X (dawny Twitter). 

Czy byłeś kiedyś na Mazurach?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.