Od tygodnia nie mogą znaleźć nandu. Fundacja apeluje: Gdyby wrócił ci ptasi rozum, to marsz do domu

Od tygodnia pozostaje nieuchwytny - zniknął z prywatnej posesji w województwie dolnośląskim. O kim mowa? Nandu, ptak przypominający strusia wybrał się na samodzielną wycieczkę, a jego złapanie staje się wręcz niemożliwe. Fundacja potrzebuje pomocy mieszkańców.
Nandu od tygodnia jest poszukiwany. Zgubił swój 'ptasi rozum' - zdjęcie ilustracyjne
MIECZYSŁAW MICHALAK-AGENCJA GAZETA/@patataj_animals_sanctuary-Instagram.com

Akcję poszukiwawczą niezwykle płochliwego i zwinnego ptaka koordynuje jedna z fundacji. Choć znaleziono kilka śladów, wciąż nie udało się schwytać uciekiniera. To zadanie może być wyjątkowo trudne - nandu poruszają się naprawdę szybko - dlatego organizatorzy akcji apelują do mieszkańców o pomoc. Jeśli widziałeś zbiega, daj mu szansę na powrót do domu. 

Zobacz wideo Katarzyna Topczewska o reagowaniu na przemoc wobec zwierząt: Zbierajmy dowody, nagrajmy film, róbmy zdjęcia, wezwijmy policję

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Zaginął nandu. Poszukuje go właściciel, a fundacja apeluje do okolicznych mieszkańców: Jest nieszkodliwy

Do ucieczki nandu doszło w powiecie świdnickim. Ptak od tygodnia błąka się po okolicy i w tym czasie zwierzę widywane było w rejonie miejscowości Gogołów i Jagodnik. Mimo licznych zgłoszeń - o których mówiła Sandra Patataj z Fundacji Patataj Sanctuary w rozmowie z TVN24 - nandu wciąż nie udało się złapać. Właściciel oraz fundacja nie tracą nadziei, a sprawa nabiera rozgłosu. Osoby, które kontaktowały się z organizacją, obawiają się również, że zaginione zwierzę może być dla nich zagrożeniem. Jak to z nim jest? 

To jest zwierzę nieszkodliwe, ono sobie świetnie daje radę. Tylko jego odłowienie na tak otwartej przestrzeni graniczy z cudem, dlatego, że nandu potrafi rozwijać prędkość 50 kilometrów na godzinę

- tłumaczyła ekspertka. 

Wyszedł z posesji i zniknął. Nandu jest poszukiwany od tygodnia 

To prędkość, jaką rozwija zwierzę, jest największym problemem. Właśnie dlatego pomoc okolicznych mieszkańców może okazać się zbawienna. 

Postaramy się go odłowić jeszcze dzisiaj albo jutro. On nie powinien być aktywny w nocy i nie powinien przebiegać przez drogę. Prosimy, aby mieszkańcy zwrócili na niego uwagę i zachowali ostrożność. Jest on niestraszny, a jeżeli komukolwiek udałoby się go zamknąć na posesji to prosimy o kontakt

- mówi Sandra Slawska, prezes Fundacji „Patataj" Animals Sanctuary z Witoszowa Dolnego, cytowana przez serwis Swidnica24. Uchwycenie zwierzęcia w nocy może wspomóc kamera termowizyjna, stąd też kolejny apel do ludzi. Jeśli ktoś takową posiada, przedstawiciele fundacji proszą o jej użyczenie. Niestety, pomimo wielu prób wciąż nie udało się złapać zwierzęcia, a na instagramowym profilu pojawiła się nawet prośba do samego uciekiniera

Pamiętajmy, ściągamy nogę z gazu Głogów - Jagodnik i dawajmy znać, jak zobaczymy zbiega. Właściciel czeka na ciebie w domu. Więc gdyby wrócił ci ptasi rozum, to marsz do domu

- czytamy na profilu. 

Więcej o: