Pod tym względem lepiej się żyje nawet w Rosji. Polska znalazła się na szarym końcu ważnego rankingu

Już kolejny rok z rzędu Polska zajęła ostatnie miejsce w rankingu przygotowanym przez Forum Parlamentu Europejskiego. Pod tym względem żyje nam się gorzej niż w krajach, gdzie panują autorytarne rządy. Zobacz, na czym dokładnie polegały badania i skąd tak niski wynik naszego kraju.

Forum Parlamentu Europejskiego do spraw Praw Seksualnych i Reprodukcyjnych jak co roku przygotowało ranking dostępności do antykoncepcji w poszczególnych państwach. Okazało się, że po raz kolejny Polska zajęła w nim ostatnie miejsce. Pod tym względem wyprzedziła nas nawet Rosja i inne kraje o autorytarnych rządach. Zaskakujące wyniki dają do myślenia.

Zobacz wideo Ustawa o pigułce "dzień po" trafi do Sejmu. Zakłada dostępność "od 15. roku życia"

Antykoncepcja w Polsce. Okazuje się, że lepiej jest nawet w Rosji. Nasz kraj na ostatnim miejscu

Dostęp do antykoncepcji powinien być kluczowym przedmiotem troski rządów, jeśli chodzi o udostępnienie obywatelom danego kraju możliwości bezpiecznego planowania rodziny. Mimo to Atlas Antykoncepcji - mapa, na której od 2017 roku uwzględniane jest 46 krajów w całej Europie pod względem dostępu do nowoczesnej antykoncepcji - w dalszym ciągu ukazuje bardzo nierówny podział między Europą Wschodnią a Zachodnią. Forum Parlamentu Europejskiego do spraw Praw Seksualnych i Reprodukcyjnych, które przygotowało ten ranking również i w tym roku, przedstawia, jak w poszczególnych państwach wygląda dostęp do środków antykoncepcyjnych oraz poradnictwa i informacji. Według najnowszych danych najlepszy dostęp do leków zapobiegających ciąży mają mieszkanki Luksemburgu (aż 94,2 procent). W doskonałej sytuacji są także kobiety w Wielkiej Brytanii, Francji oraz Irlandii. Niestety niezmiennie od 2019 roku Polska jest na samym końcu rankingu, zajmując ostatnie miejsce spośród prawie 50 krajów z wynikiem 33,5 procent. Przed nami znalazły się nawet państwa autorytarne. To ogromny wstyd na tle innych rządów oraz problem, z którym musimy mierzyć się od kilku dobrych lat.

Dostępność środków antykoncepcyjnych w Polsce. Może się to zmienić

Z pewnością wielu z nas zastanawia się, dlaczego to właśnie Polska ma ostatnie miejsce, a nie na przykład Rosja, czy Białoruś. Niestety słaby wynik bierze się między innymi z tego, że w naszym kraju nie ma czegoś takiego jak refundacja środków antykoncepcyjnych, które są wyjątkowo drogie. Część osób, zarówno młodych, jak i starszych, zwyczajnie nie stać na ich zakup. Kolejnym problemem jest to, że nikt nie dostanie ich "od ręki". Antykoncepcja hormonalna i awaryjna jest w Polsce, w przeciwieństwie do innych państw, wydawana tylko i wyłącznie na receptę przez lekarza. Tymczasem w większości Europy swobodny dostęp i refundacja są po prostu standardem. Być może jednak w najbliższym czasie się to zmieni. Za rządów Prawa i Sprawiedliwości tabletka "dzień po" była tylko i wyłącznie na receptę. Teraz Sejm zajął się nową ustawą i jest nadzieja na to, że substancja od dawna uznana za bezpieczną w całej Unii Europejskiej będzie dostępna bez skierowania dla wszystkich osób powyżej 15. roku życia.

Więcej o:
Copyright © Agora SA