83-latek miesiącami mieszkał na lotnisku, bo nie miał na czynsz. "Chciałbym mieć przestrzeń dla siebie"

Sytuacja finansowa emerytów bywa trudna nie tylko w Polsce. Pewien Włoch był zmuszony zamieszkać na lotnisku, ponieważ nie było go stać na czynsz. W sumie spędził tam kilka miesięcy, otrzymując wsparcie pracowników portu, ale w końcu jego historia zwróciła uwagę lokalnych mediów.

W zeszłym tygodniu pisaliśmy o kobiecie, która utknęła na lotnisku z powodu formalnych problemów. Okazuje się jednak, że takie sytuacje zdarzają się częściej, choć tym razem stoją za tym odmienne przyczyny. Mężczyzna o imieniu Arnaldo to 83-letni emeryt pochodzący z Sycylii, którego sytuacja finansowa zmusiła do zamieszkania na porcie lotniczym w Bolonii we Włoszech. Przez ostatnie miesiące spał tam, jadł i przede wszystkim poznawał ludzi.

Zobacz wideo Czy emerytom starcza dziś na życie w Polsce? [SONDA]

Człowiek, który mieszkał na lotnisku, nie było go stać na czynsz. Emeryt stał się częścią społeczności pracowników

Jak donosi portal news.italy24.press, Arnaldo na lotnisku pojawił się w lipcu 2023 roku. Jego emerytura ledwie starczała mu w ostatnich latach na utrzymanie, aż w końcu okazało się, że nie stać go na opłacanie czynszu za mieszkanie. Choć najpierw udał się do opieki społecznej w swoim mieście, to wkrótce po tym zdecydował się wybrać na lotnisko. Z czasem pracownicy portu przyzwyczaili się do jego obecności i starali się mu pomóc. Któryś z nich zawsze przynosił mężczyźnie poranną kawę, a w ciągu dnia posiłki. Na stoisku z prasą czekała też na niego zawsze darmowa gazeta. Najwięcej czasu poświęcał jednak na poznawanie ludzi i rozmowy z nimi. Byli to zarówno piloci, jak i pasażerowie, którzy nie przypuszczali nawet, że Arnaldo nie oczekuje na swój lot. Mężczyzna przyznaje, że były to cenne doświadczenia, ale mimo wszystko pojawiały się trudności.

Wydawało mi się, że świat jest cyniczny, zły. Teraz wiem, że nie wszędzie tak jest. Ale mimo wszystko chciałbym mieć przestrzeń tylko dla siebie: pokój, kuchenkę. Bardzo dobrze gotuję

- przyznaje Arnaldo, cytowany przez news.italy24.press. Teraz wygląda jednak na to, że jego los może się w końcu odmienić.

Jak uzyskać pomoc z opieki społecznej? Włoscy urzędnicy apelują o zgłaszanie problemów

Według aktualizacji opublikowanej przez wspomniany powyżej portal sprawą Arnaldo zainteresowała się opieka społeczna, a wszystko dzięki nagłośnieniu sprawy przez media.

Po otrzymaniu informacji o sprawie interweniowaliśmy w mobilnym serwisie wsparcia, do którego zgłaszane są przypadki wymagające pilnej interwencji, a następnie regularnie uruchamiane są interwencje opiekuńcze i ochronne. Żałuję, że dowiedzieliśmy się o tej historii dopiero z prasy. Gdyby sprawa została zgłoszona wcześniej, znalezione zostałoby miejsce dla Arnaldo, tak jak to miało miejsce w przypadku setek innych osób

- wyjaśniał radny ds. opieki społecznej Luca Rizzo Nervo.

Więcej o:
Copyright © Agora SA