Minimalna krajowa w Polsce od 2024 będzie rekordowa. To o wiele więcej, niż zakładano

Kwota minimalna 2023 zmieni się dwukrotnie i podobnie będzie za rok. Najniższa krajowa od stycznia 2024 i minimalna stawka godzinowa 2024 będą rekordowo wysoka. Wyjaśniamy, o ile minimalna krajowa 2023 od lipca wzrośnie, ile wynosi minimalna stawka godzinowa 2023 i jakie zmiany będą w 2024.

Rząd przedstawił wstępne prognozy w kwestii płacy minimalnej 2024 w miniony wtorek 13 czerwca. Jej stawka ma ponownie wzrosnąć dwukrotnie: w styczniu oraz w lipcu. Informacja ta niewątpliwie ucieszy wielu pracowników, ale eksperci zauważają, że zapowiadany rekordowo wysoki wzrost może mieć poważne konsekwencje dla wielu obszarów.

Zobacz wideo Czy czekają nas masowe zwolnienia? "Pracowników, talentów wciąż brakuje"

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Pensja minimalna od lipca 2023. Ile wynosi minimalna krajowa 2023 brutto, a ile minimalna lipiec 2023?

Obecna płaca minimalna w Polsce wynosi 3490 zł brutto, czyli 2397,56 zł netto. Już za nieco ponad dwa tygodnie, czyli od 1 lipca, stawka ta się zmieni i najniższe wynagrodzenie w Polsce wyniesie 3600 zł brutto, czyli 2784 zł netto. Jeśli chodzi o stawkę godzinową, która obowiązuje pracowników zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych, tutaj nastąpi wzrost z 22,80 zł brutto za godzinę (czyli 20 zł netto) do 23,50 zł brutto za godzinę (czyli 21 zł netto).

Płaca minimalna 2024. Duży wzrost minimalnego wynagrodzenia wpłynie nie tylko na pracowników

O zapowiedziach rządu w kwestii minimalnego wynagrodzenia pisaliśmy w jednym z naszych poprzednich artykułów. Przypomnijmy jednak, że płaca minimalna od stycznia 2024 ma wynieść 4242 zł brutto (czyli 3222 zł netto), natomiast od lipca 2024 ma wzrosnąć do 4300 zł brutto (3262 zł netto). Jeśli zaś chodzi o stawkę godzinową, tutaj przewidywany jest wzrost odpowiednio do 27,70 zł i 28,10 zł.

Warto zauważyć w tym miejscu, że w porównaniu do stycznia tego roku, średni wzrost najniższego wynagrodzenia w 2024 to aż 23,2%, natomiast od stycznia 2021 płaca minimalna wzrośnie o ponad 40%. Zmiana ta wydaje się atrakcyjna z perspektywy pracowników, jednak eksperci wskazują również na związane z tym zagrożenia. Jednym z nich jest wpływ na inflację.

Tempo wzrostu płac w Polsce to jest jeden z elementów, który utrudnia zejście z inflacją do celu. W naszych modelach wychodzi, że tempo płac musi być poniżej 5 proc., a mamy powyżej 10 proc.

- wyjaśnia Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego w rozmowie z Interia Biznes.

Z kolei Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, zwraca uwagę na perspektywę pracodawców.

Podwyżka mocniej wpłynie na firmy, które częściej zatrudniają pracowników na płacę minimalną. Są takie przedsiębiorstwa, to zależy też od branży i regionu, gdzie firma prowadzi działalność. To, czego można się spodziewać, to pewne wypłaszczenie struktury wynagrodzeń. Różnica wynagrodzeń pomiędzy różnymi stanowiskami, ze względu na to, że płaca minimalna będzie rosła szybciej od średniej, będzie pewnie mniejsza

- mówi Kozłowski.

Może cię też zainteresować:
- Kolejna podwyżka dla budżetówki. Jest porozumienie rządu. To może być rekordowy wzrost płacy
- Świadczenie urlopowe: Jeśli myślisz, że idealny urlop nie istnieje, niektórym pracodawca dopłaci do wakacji
- Nowy urlop rodzicielski 2023 to nie wszystko. Matki i ojcowie dostaną więcej pieniędzy i dni wolnych

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.