Konduktor patrzył i nie wierzył. Pasażerka weszła do pociągu z niecodziennym biletem

Nietypowa sytuacja w PKP. Gdy jedna z pasażerek wyjęła swój bilet, cały wagon był w szoku. Konduktor nie wiedział, co zrobić, a inni podróżujący zanosili się śmiechem. Zdarzenie opisano na jednej z facebookowych grup.

Obecnie bilet na pociąg można kupić w kasie biletowej, samoobsługowej lub przez internet. Wybierając trzecią opcję, nie ma konieczności drukowania dokumentu przejazdu. Wystarczy okazać konduktorowi specjalny kod QR zawierający nasze dane. Pewna pasażerka nie tylko zdecydowała się na wydruk, ale także wybrała dość oryginalny format. Gdy wyjęła swój bilet, cały wagon śmiał się do rozpuku.

Zobacz wideo Karnowski: PKP CARGO jest teraz o 90 proc. mniej warte niż w grudniu 2015 r.

Zainteresował Cię ten artykuł? Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

PKP - bilety nie takie jak zawsze. Pasażerka zaskoczyła nawet konduktora

Do nietypowej sytuacji doszło w sobotę 29 lipca 2023 r. w pociągu Kamieńczyk na linii Szklarska Poręba - Wrocław. Gdy konduktor wszedł do wagonu bezprzedziałowego i poprosił o okazanie biletów, jedna z pasażerek zaskoczyła wszystkich. Takiego dokumentu nikt się nie spodziewał. Wciągnęła z plecaka złożony bilet, który po wyprostowaniu okazał się być wielkości człowieka. Relację z tego wydarzenia opublikował użytkownik Facebooka Jędrzej Śmietański na prywatnej grupie "Jak będzie w przedziale?", a sprawę nagłośnił portal "Turyści.pl".

Pozdrawiam z Kamieńczyka, w trasie do Wrocławia, gdzie Państwu drukarnia wydrukowała bilet w, delikatnie rzecz ujmując, złym formacie

- napisał mężczyzna na Facebooku.

Afera w PKPAfera w PKP fot. Jędrzej Śmietański

Śmiechom nie było końca. Pasażerka umiliła innym podróż

Do postu dodano także zdjęcia, na których widać, jak pasażerka trzyma gigantyczny bilet. Pojawiła się także masa komentarzy od rozbawionych internautów.

Przynajmniej QR code czytelny
Bilet i kocyk w jednym praktycznie
Wydruk chyba był droższy od biletu

- przytacza portal "Turyści.pl". Osoba, która napisała ostatni komentarz, może mieć rację, ponieważ na bilecie widnieje cena wynosząca 2,31 zł. Wydruk na tak dużym formacie kosztuje kilka złotych więcej.

Warto pamiętać, że choć pasażerka miała zabawny pomysł, to nie ma konieczności drukowania biletu. Zarówno dokument kupiony przez internet, jak i w aplikacji posiada specjalny kod QR, który musi zeskanować konduktor. Wówczas zobaczy on wszystkie dane naszej podróży. Jeśli nie chcesz kupować wirtualnego biletu, możesz skorzystać z kas znajdujących się na dworcach. Niektórzy przewoźnicy udostępniają pasażerom także możliwość zakupu biletu u konduktora. Co jednak ważne, można to zrobić tylko w momencie wejścia do pociągu. Próbując kupić bilet w trakcie kontroli, można otrzymać mandat.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.