Polska komedia wyżej od zagranicznych hitów Netfliksa. Plan na weekend? Triumfuje w topce

Polskie komedie romantyczne mają sporo zwolenników, ale i przeciwników. Nie da się jednak ukryć, że zawsze cieszą się popularnością. Wśród najnowszych, powstałych we współpracy z Netflixem, jedna wybija się ponad resztę. Uplasowała się nawet na pierwszym miejscu Top 10 najchętniej oglądanych filmów.

Komedia romantyczna "Nic na siłę" to obecnie najczęściej oglądana polska produkcja na platformie Netflix. Co ciekawe, popularnością cieszy się nie tylko w naszym kraju. Film zadebiutował na platformie pod koniec marca 2024 roku, a teraz pojawił się na pierwszym miejscu na liście Top 10, wyprzedając nawet zagraniczne dzieła.

Zobacz wideo Który film nominowany do Oscara zrobił na Warnke największe wrażenie? "Dla mnie to jest kino, które linkuje z naszym polskim Krzysztofem Kieślowskim"

"Nic na siłę" - film na pierwszym miejscu Top 10 najchętniej oglądanych filmów Netflixa w Polsce

Netflix od kilku lat widzi potencjał w polskich produkcjach i naszych rodzimych aktorach. Świadczy o tym nie tylko sukces Macieja Musiała, czy ekranizacja Wiedźmina, ale również popularność komedii romantycznych. Wśród najnowszych filmów, które powstały dzięki współpracy z amerykańską platformą streamingową, znalazło się "Nic na siłę" z Anną Szymańczyk, Anną Seniuk, Arturem Barcisiem oraz Cezarym Żakiem w rolach głównych. Komedia pojawiła się w serwisie 27 marca 2024 roku i zgodnie z regularnie monitorowanymi statystykami uplasowała się na pierwszym miejscu listy Top 10 najchętniej oglądanych produkcji w naszym kraju w okresie od 25 do 31 marca. Co ciekawe, wyprzedziła takie zagraniczne hity, jak familijny musical "Sing 2", thriller "Serce łowcy", czy horror "Uśmiechnij się".

Nasza rodzima produkcja opowiada nieco przewrotną historię szefowej kuchni z wielkiego miasta - Oliwii. Utalentowana kucharka musi nagle zostawić wszystko i przyjechać na podlaską wieś, gdy otrzymuje wiadomość o śmierci swojej babci. Po przybyciu na miejsce okazuje się, że był to tylko podstęp, by sprowadzić ją z powrotem i skłonić do pomocy w ocaleniu podupadającego rodzinnego gospodarstwa. Na miejscu zakochuje się w niej pewien rolnik, a Oliwia musi nauczyć się z jego pomocą dbać o zwierzęta i uprawiać ziemię. Zdjęcia do filmu były kręcone między innymi w Ciechanowcu, Kaniukach, Ciełuszkach, Wiźnie, Zabłudowie oraz we Wrocławiu. Za reżyserię odpowiadał Bartosz Prokopowicz, znany z takich hitów, jak "Dług" oraz "Kochaj i tańcz". Okazuje się, że nie tylko polscy widzowie pokochali "Nic na siłę". 

Netflix polskie filmy: "Nic na siłę". Recenzje są różne, ale zdaniem niektórych warto obejrzeć

Nie lada zaskoczeniem może okazać się fakt, że nie tylko polscy widzowie docenili zabawną historię o miłości na wsi i perypetiach dziewczyny z miasta. "Nic na siłę" okazało się hitem także w Ukrainie, Węgrzech, a nawet Chile oraz Kostaryce. Komedia znalazła się tam na szczytach list najpopularniejszych wśród najnowszych produkcji Netflixa. Z kolei do Top 10 udało jej się wejść w takich krajach, jak Argentyna, Brazylia, Austria, Belgia, Niemcy, Francja, Włochy oraz Serbia. Co ciekawe oceny filmu nie są zbyt wysokie. Na Filmwebie otrzymał, póki co niecałe 6000 ocen, których średnia wynosi 4,8 gwiazdki. W opiniach możemy dowiedzieć się jednak, że widzów zachwyciła piękna sceneria oraz ujęcia polskiej wsi. Ogromną zaletą jest także obejrzenie razem na jednym ekranie Artura Barcisia oraz Cezarego Żaka. Ci dwaj aktorzy z pewnością przyciągną do seansu fanów Rancza, oraz Miodowych Lat.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.